Primary tabs
michael
RODZINNA FOTOGRAFIA
Smoleńska zbrodnia 10.04.2010 roku, wymordowanie polskiej elity politycznej i wojskowej sprzeciwiającej się niemiecko-rosyjskiej wizji resetu było jednym z rutynowych działań oczyszczających przedpole odbudowy wielkiego rosyjskiego euroazjatyckiego imperium od Wysp Kanaryjskich do Kurylskich, ze stolicą w Moskwie.
Obecni na rodzinnej fotografii nie całkiem zdawali sobie sprawę z tego, że Lech Kaczyński przemawiając w Tibilisi nie wypowiedział do końca swojej proroczej wizji wojennego planu Rosji, który zaczynał się od Czeczenii, Gruzji, by przez Ukrainę, kraje bałtyckie, doprowadzić później do zniszczenia Polski i dalej przez Niemcy do zdobycia całej Europy. Niech się Niemcom nie wydaje. Stolica wielkiej rosyjskiej Eurazji może być tylko w Moskwie.
Jeśli będzie trzeba Rosja znowu spali Drezno i zbombarduje Berlin. A poniżej pamiątkowe monidło wspólników rodziny morderczego resetu roku 2010.
"Logika wywodu zależy od tego, kto ją akurat wyssał z palca"
To jest naprawdę znakomita diagnoza Wiktora Świetlika. Moje gratulacje. Jest aktywna w dwóch przestrzeniach świata, w których:po pierwsze wiarygodność tezy zależy nie od jej treści, ale od tego kto ją wypowiada,
"_RESET" Odcinek 4
https://www.youtube.com/watch?v=OfLOssczqhA
Mateusz Morawiecki 4 czerwca 2020
https://www.youtube.com/watch?v=JREN0Zs427o Interesujące jest to, że ten film nigdzie nie jest publikowany, można to znaleźć tylko na stronie KPRM.
Rada dla Ministra Łukasza Szumowskiego
Proponuję Ministrowi Łukaszowi Szumowskiemu, aby okazał wielkoduszność i zrozumienie krzywdy pana Łukasza G, spowodowanej przez nierozumne działanie niezdarnego obrońcy i zaproponował ugodę polegającą na solidarnym wystąpieniu obu pokrzywdzonych stron z roszczeniem przeciwko nieuczciwemu Chińczykowi o odpowiednie naprawienie szkody obu stron. [link]
Dlaczego tak się pomylili?
A więc. Dlaczego tak się pomylili? Odpowiedź jest prosta - ponieważ od samego początku byli nieszczerzy.To jest klasyczna właściwość każdej totalitarnej formacji, której założycielską ideologią jest kłamstwo. Cała społeczność totalitarnej opozycji, dokładnie jak w "folwarku zwierzęcym" ani nie mówi tego co myśli, ani nie szuka prawdy, lecz z zapałem przekazuje komunikaty ministerstwa prawdy. Małgorzata Kidawa-Błońska jest kandydatem i basta.
Cytat:Chodzi o niesłychany wyczyn, a mianowicie olbrzymi skok w sondażach przedwyborczych w ciągu zaledwie trzech miesięcy aż o 27 punktów procentowych. Wyjątkowość fenomenu polega jednak nie na wzroście, lecz na spadku notowań kandydata – z 29 do 2 proc.
AGENTURA
Cały antypis, to polityczna mafia o Janusowym obliczu. Jest to oczywista, zbrodnicza mafia, która współpracuje z profesjonalnymi służbami specjalnymi, posiadającymi aktualny sprawny dostęp do konkretnych i rzeczywistych materiałów wywiadowczych, które mogą być wykorzystywane przeciwko interesom Polski i Polskiej racji stanu - do dywersji, sabotażu oraz destabilizacji wszystkich systemów polskiej administracji państwowej.
Można by nawet postawić hipotezę, że te profesjonalne służby, to duże państwowe lub/i korporacyjne organizacje wywiadowcze, znajdujące się w dyspozycji wrogich polskiej racji stanu państw, które przez wiele lat utrzymują w Polsce rozbudowane aktywa agentury wywiadowczej oraz znakomicie opłacanej agentury wpływu, której celem jest destabilizacja i paraliżowanie systemów polskiej władzy i administracji państwowej.
Dywersja, sabotaż w służbie nowoczesnej wojny informacyjnej, toczącej się przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej.
MANE TEKEL FARES
Podrzucam reprint dawnego komentarza z dnia 4 kwietnia 2020 roku zatytułowanego "@37. NIE DUŻEJ TRZEBA INTELIGENCJI, BY POJĄĆ PROJEKT PANA GOWINA", który jest przykładem praktycznej zdolności przewidywania przyszłości polegającej na tym, że totalitarna opozycja z powodu własnej pychy i pogardy do polskiego interesu narodowego da z siebie zrobić głupa.
Nabiegali się, nadymali wszędzie gdzie było dość piekielnych oparów, by nadąć się dostatecznie toksycznie, wrzeszczeli, jęczeli i tryskali jadem w Senacie, w Brukseli i na skrzyżowaniu ulic Na Rozdrożu, niepomni na wszelkie polskie interesy, mając w rzyci zdrowie i życie Polaków, usiłując sparaliżować naszą państwowość, zdeptać Niepodległość, a nawet doprowadzić do tego, by między Niemcami a Rosją Polski wcale nie było - i wszystko na nic.
Dali zrobić z siebie głupa.
@37. NIE TRZEBA DUŻEJ INTELIGENCJI,
*
by pojąć projekt pana Jarosława Gowina, by zrozumieć, że ta kombinacja z prezydenturą Andrzeja Dudy na wabia, jest podstępem dla zmylenia totalnego przeciwnika. Ładnie opakowany słodziutki lizak na patyku, a cała jego słodycz polega na skróceniu prezydentury PAD do jednej kadencji i na dokładkę w prezencie dwa lata czasu na osiągnięcie lepszej pozycji politycznej. Słodziutka pułapka na platformerskie szczury
Jak się połaszczą i dadzą się nabrać, to się okaże, że pozostanie im lizanie tej słodyczy przez papierek, bo nigdy nie osiągną potrzebnej większości parlamentarnej.
A jak się sprzeciwią - to i tak wyjdą na durniów ujawniając przy okazji cały kabotynizm i pustkę swojej postawy politycznej.
Pojęcie "ONKOLOGII POLITYCZNEJ" po prostu jest genialne
W najprostszym skojarzeniu wyjaśnia co powinniśmy zrobić, aby pozbyć się zarazy komunizmu. Bardzo możliwe, że nagłe zainteresowanie totalitarnej opozycji antypisu onkologią nie jest przypadkowe. Opanował ich strach przed ujawnieniem ich prawdziwych zamiarów. Totalitarna opozycja antypisu nie jest tylko podobna do raka, nie jest jego alegorią albo symbolicznym wyobrażeniem. Wcale nie.Totalitarna opozycja po prostu jest rakiem politycznym, jest komunistycznym nowotworem złośliwym. Po pierwsze - totalitarna opozycja antypisu nie jest żadnym neokomunizmem - po prostu to jest komunizm w najbrutalniejszej postaci. Jest komunizmem, który działa jak klasyczny "cancer", czyli nowotwór złośliwy. Nowotwory złośliwe (neoplasma malignum) są zmianami, które naciekają okoliczne tkanki, a ich komórki dostają się wszędzie. Wędrują po całym organizmie, dając przerzuty choroby.Rzeczywiście, aby poradzić sobie z tym politycznym rakiem najpierw konieczne jest głębokie rozpoznanie czym ten rak jest, by zrozumieć jego istotę i dowiedzieć się na czym polegają wszystkie niebezpieczeństwa, zagrażające naszej Ojczyźnie. Musimy także rozpoznać wszystkie mechanizmy, które niosą zniszczenie naszych społeczności. A walka z tym rakiem, niszczącym wszystkie państwowe systemy, jest onkologią polityczną.
ONKOLOGIA POLITYCZNA
*
Nauka o niszczeniu komunistycznego raka. Oligarchiczny układ, krępujący rozwój, wolność i sprawność Polski jest faktem, zmorą i zajzajerem. Tak po prostu jest. Na to aby skutecznie ograniczać jego istnienie, najpierw absolutnie konieczne jest zrozumienie tego czym ten parszywy układ jest, z czego się składa, skąd czerpie soki, jak jest w polskiej tkance zakorzeniony, kto z geopolitycznego otoczenia Polski ma interes aby pielęgnować jego istnienie i jak to robi. Konieczne jest zrozumienie tego, jak to draństwo działa.
Na pierwszym planie jest rzetelne zrozumienie onkologii politycznej, niezbędnej do skutecznego leczenia polskiego organizmu z mafijnej substancji tego raka.
To naprawdę trzeba rozumieć, także i po to, aby pozbyć się idiotycznych recept i diagnoz, świadczących raczej o bezczelnej niekompetencji, która nie tylko wprowadza w błąd, ale często znakomicie sprzyja tej wrednej chorobie, Przecież każda mafia i zbrodnicze sprzysiężenie istnieje między innymi dzięki dezinformacji oszukującej ofiarę, skłaniając ją do fałszywych diagnoz i głupich, prowadzących na manowce działań.
435,3 - CYTAT:
*
"Mocodawcy totalitarnej opozycji pisząc scenariusze ich "bojów nad bzdurą" i reżyserując konkretne naparzanki kopiują działania NSDAP, hitlerowskiej partii, która efektywnie zdobyła władzę w Niemczech w 1932 roku. Zapewne liczą na powtórzenie tego sukcesu. I jest jakieś tam prawdopodobieństwo tego, że się nie przeliczą."
Dokładnie kilka dni temu tak napisałem [link] i taka jest prawda. Dlatego w ten sposób o tym piszę od wielu lat. Po prostu tak jest. W jednym z komentarzy do cytowanego tutaj felietonu, zatytułowanego "432,5", padło parę słów o mentalności totalitarnej. Totalitarne społeczeństwo jest rzeczywiście podzielone na dwie kategorie. Pierwsza to klasa "w sobie". Druga to kasta "dla siebie".
Ci, którzy rządzą "dla siebie" gardzą tymi, którzy są "w sobie", ale świadomie i celowo stosując metody hitlerowskiej albo stalinowskiej propagandy, krok po kroku wszczepiają im odporność na zło oraz pogardę i nienawiść do "podludzi". Ich totalitarnym propagandystom jest zupełnie wszystko jedno kim są ci znienawidzeni podludzie. Czy to są "wrogowie ludu", czy "pisiory" albo "filosemici", "antykomuniści" lub "dyskryminujący LGBT+"... Obojętnie. Byle była pogarda i nienawiść!
I zarówno Hitler i Stalin wykorzystywali te same prymitywne metody celowego i świadomego pobudzania w klasie "w sobie" zarówno pogardy jak i nienawiści. Oni to robią świadomie i celowo, z zimnym wyrachowaniem. Oni maja w nosie Polskę, wszelkie nasze troski i nadzieje, nie interesują ich żadne programy i strategie.
Taki jest antypis.
Dla nich ważne jest tylko jedno - podkręcanie pogardy i nienawiści.
MENTALNOŚĆ KOMUNISTYCZNA a MENTALNOŚĆ TOTALITARNA
Taki to jest problem z komunistyczną mentalnością, polegający na tym, że komunistyczna społeczność składa się z dwóch całkowicie rozłącznych kast. Sam Karol Marks wymyślił kryterium tego podziału w swojej teorii podziału klasowego. Pozwolę sobie na antymarksistowskie, a więc i antykomunistyczne wykorzystanie pomysłu na taki podział oraz kryterium tego podziału.
Otóż Karol Marks zaproponował podział konkretnej klasy społecznej na dwie rozłączne formacje - klasę "w sobie" i kastę "dla siebie":
ANACHRONICZNY MROCZEK
*
Anachroniczny poseł Czesław Mroczek nie miał pojęcia, że dzień 10 lutego jest zadziwiającym zbiegiem dat. 10 lutego 1920 roku w Pucku generał Józef Haller dokonał symbolicznych zaślubin Polski z Bałtykiem. Poseł Czesław Mroczek nie miał pojęcia o tym, że setna rocznica przywrócenia Polsce morza została haniebnie znieważona osobiście przez Małgorzatę Kidawę-Błońską i towarzyszących jej politycznych durni.
Ani poseł Mroczek wczoraj, ani poseł Kropiwnicki do dzisiaj o tym nie wiedzą, albo udają, że nie wiedzą. To zapewne ich nie obchodzi. Nie zdają sobie sprawy, że są ogarnięci anachronicznym mrokiem niewiedzy. Nikt im nigdy nie przypomniał, że w nocy z 9 na 10 lutego 1940 roku rozpoczęła się masowa wywózka Polaków na nieludzką sowiecką ziemię, że 80 lat temu rozpoczęła się deportacja Polaków na Sybir.
STO OSIEMNASTA MIESIĘCZNICA SMOLEŃSKIEJ ZBRODNI
*
Czy gatunek Europejczyków przetrwa, ratując planetę walką o klimat w warunkach klimakterium rozumu cywilizacji europejskiej?
Czy pozostaje patrzeć nam, jak świat płonie?
Ostatnie z tych pytań postawiła Aleksandra Rybińska w numerze 6 "SIECI" z 3 lutego 2020 roku, pisząc o dramatycznym klimakterium, które trwa mać na wieki w pustych łbach globalnych elit, haniebnie porzuconych przez wszelki rozum. Nawet nagrodzone Oscarem "Parasite", nawet maleńkie pokolenia plasmodium falciparum, najmarniejsze z marnych zarodników malarii, martwe nitki drobin kwasu deoksyrybonukleinowego w swoich proteinowych czapeczkach niosą w więcej rozumu niż globalne elity - gdziekolwiek się odezwą.
Ocena stabilności systemu, zwanego Unią Europejską i testowanie hipotez statystycznych doprowadziło do konkretnego wyniku. Unia Europejska rozpadnie się za siedem lat, wchodząc w okres szybko postępującej ruiny i rozdrapywania resztek przez różnych napastników. To jest prognoza, która nie jest żadnym żartem, "została bardzo porządnie zweryfikowana, naukowo przedyskutowana i nie budzi żadnych wątpliwości".
Jest to niezwykły proces ostatecznego pożegnania Europy z wszelką mądrością i co ważniejsze z Bożym miłosierdziem.
Agaton Koziński
*
Agaton Koziński opowiada bzdury. Nie wierutne, a głupie. W ten sposób uczestniczy w dezinformowaniu polskiej opinii publicznej. Czy chce, czy nie chce, staje się agenturą wpływu. Ta dezinformacja "made in" Agaton Koziński jest na tyle kłamliwa i prymitywna, że wymyka się wszelkiej klasyfikacji, ale świetnie pasuje do narracji startującej do władzy polskiej idiokracji.
Przeanalizujmy konkretną narrację pana Agatona. Pan redaktor pojawił się wczoraj przed południem, 29 stycznia w TVP Info, by przedstawić taką oto interpretację aktualnego stanu konfliktu pomiędzy rządem, a rozjuszonymi prawnikami. Według pana Agatona jest to obraz dwóch bezrozumnie rozpędzonych samochodów, gnających do zderzenia czołowego. Kierowcy obu tych aut gnają bez opamiętania w swoim zacietrzewieniu i żaden nie zamierza ustąpić. Wojna polsko-polska, albo PO z PiS.
Domniemanie braku praworządności, niezawisłości i bezstronności
*
Powoli wykształca się w dogmatyczne założenie zawisłości i stronniczości. Oczekuję więc takiej Dyrektywy Komisji Europejskiej stwierdzającej nieodwołalnie, że wszelkie organy polskiej władzy ustawodawczej i wykonawczej powołane przez polską większość parlamentarną nie są niezawisłe i bezstronne, a wszelkie polskie ustawy i uchwały polskiego Sejmu oraz wszystkie akty urzędowe Polskiego Prezydenta oraz polskiego Rządu oraz wszystkich podległych im organów polskiej władzy wykonawczej są bezprawne i nielegalne jako wydane przez niepraworządne władze nielegalnego państwa PiS w nielegalnej Polsce, która podlega konfiskacie.
Nielegalna Polska, nielegalne kwiaty, zakazany krzyż.
Pogrzeb polskiej Niepodległości pod auspicjami antypolskiej totalitarnej opozycji antypisu w składzie PO+, PSL+, SLD+, Konfederacji oraz Federacji Rosyjskiej i Niemieckiej odbędzie się
Sędziowie Trzech Izb, którzy stali się przestępcami
*
Minął dzień, jest już środek nocy, czas na wnioski. Tak, to nie jest tylko ich komunistyczna pycha i pogarda. To jest i pogarda i nienawiść do nas, do Obywateli Polski. Zimna, jadowita, pełna pogardy rasowa nienawiść, wsparta arogancką pychą i głupotą kasty Übermenschów. Oczywiście mam tu na myśli Sędziów Trzech Izb, którzy stali się przestępcami.
Nawet komuniści potrafili myśleć i wyciągać wnioski, mimo, że od dziecka uczono ich alogicznych sylogizmów, ćwiczono ich jak swobodnie pomiatać prawdą, ale jednak potrafili pojmować to, co jest dobre a co złe, przynajmniej dla ich własnego aroganckiego interesu. Niekiedy umieli logicznie myśleć i kalkulować co im się opłaca robić, a co im się nie opłaca. Potrafili zadbać o ryzyko osobistej odpowiedzialności za polityczne przetrwanie ich własnej zorganizowanej grupy przestępczej sprawującej władzę. Potrafili zadbać o własny interes i karierę w wielkiej komunistycznej mafii.
Ale gdy zaślepia ich nierozumna, pełna pogardy rasowa nienawiść i żądza władzy, gdy ogarnia ich pryncypialność ich komunistycznego szczytowania, godnego Dolores Ibárruri Gómez i jej fanatycznego no pasarán!
Wtedy stają się przestępcami.
Katarzyna II Wielka herbu Gersdorf
Caryca uknuła wielką intrygę dworu jej cesarskiej mości, obliczoną na jej własny sukces w wyborach następcy tronu w kwietniu 2020 roku. Najprawdopodobniej najlepszym jej kandydatem byłby poseł nadzwyczajny i minister pełnomocny w Warszawie Nikołaj Repnin ewentualnie Otto Magnus von Stackelberg. Do uzyskania większości odpowiadającej interesom jej cesarskiej mości wystarczą głosy jej zauszników w trzech izbach Sądu Najwyższego. Dołączenie do zgromadzenia uprawnionych do głosowania sędziów Izby Dyscyplinarnej, przechyla szansę na korzyść przeciwników carycy.
To jest jedyny powód, dla którego Izba Dyscyplinarna musi być zniszczona, zlikwidowana i zapomniana.
To jest jedyny konieczny i wystarczający argument nakazujący likwidację Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Oni w rzyci*) mają całą Polskę. Im chodzi tylko o wybór takiego następcy, by móc nadal trzymać Polskę za gardło!
Oni wszyscy - od Brukseli do Moskwy i od Věra Jourová do Putina w rzyci*) mają polską praworządność, demokrację, polski klimat, a nawet polską sprawiedliwość. Wszelkie polskie aspiracje także w rzyci*) mają.
Im wszystkim - od totalitarnej opozycji aż do samego Rasputina - chodzi wyłącznie o wybór totalitarnego następcy carycy herbu Gersdorf.
Oni w rzyci*) mają nawet polską Niepodległość.
TEST JEST JUŻ ZAKOŃCZONY III
*
Pisałem kilka tygodni temu o końcu procedury testowania nowej antypolskiej opozycji IX kadencji Sejmu. Można było wtedy założyć, że po wyborach parlamentarnych nastąpi czas zastanowienia, konstruktywna analiza wyborczego wyniku, czas na wnioski i świąteczne uspokojenie. Boże Narodzenie, Nowy Rok, to czas na polityczne zorganizowanie się nowego rozdania politycznego, w którym skrystalizują się relacje pomiędzy rządem a opozycją uformowaną w kilku, rzekomo niezależnych klubach politycznych.
Pisałem, że już wtedy było jasne, że nie istnieje żadna Koalicja Europejska. Ze strony opozycji nie istnieje żadna uczciwa polemika polityczna. Jest jedna totalitarna opozycja, zorganizowana w kilku klubach parlamentarnych, która realizuje kampanie i gry operacyjne według najgorszych totalitarnych wzorów dezinformacji i brutalnej propagandy podejmowanej w zamiarze wrogiego przejęcia władzy w podbijanym państwie.
Tak, to nie jest przejęzyczenie. Taki był obraz natychmiast po ukonstytuowaniu się polskiego rządu. Jeszcze Premier nie wygłosił exposé, a już totalitarna opozycja rozkręciła "prowokację Juszczyszyna", której celem była destabilizacja systemu władzy sądowniczej państwa. Klasyczna dywersja.