Primary tabs
Jacek K.M.
Nadciąga kres kowidiańskiej Inkwizycji…
Przeglądam mainstreamo
Szanse na powrót Trumpa
Aby pokusić się o dokonanie oceny dotychczasowych osiągnięć prezydenta Joe Bidena i perspektywy jego dalszych możliwych posunięć, należy odwołać się do kogoś komu on jako wiceprezydent przez 8 lat podlegał. Ówczesny prezydent Barack Hussein Obama swego czasu oświadczył: “Nie można nie docenić zdolności Joe do spieprzenia wszystkiego” (Don't underestimate Joe's ability to f**k things up). Doradca prezydenta Obamy do spraw bezpieczeństwa narodowego Ben Rhodes powiedział, że w “Pokoju Sytuacyjnym” Białego Domu ówczesny wiceprezydent Biden postrzegany był jak zabłąkany pocisk i Obama traktował jego rady z przymrużeniem oka. Dlatego Obama jako kandydata na prezydenta w 2016 r. poparł Hillary Clinton, a w wyborach 2020 r. przeraźliwie długo ociągał się z poparciem Bidena. Rodzina Bidena jest też poważnie “zamoczona” w korupcji, w swojej najnowszej książce znakomity autor Peter Schweizer (“Red-Handed. How American Elites get Rich Helping China Win”) oblicza, że klan Bidenów za kooperację z komunistycznymi Chinami zgarnął już co najmniej ok. $31 mln!
Obywatelski Bunt w Kanadzie
Nie sposób nie powiedzieć kilku słów o niespodzie
Ukraina 2022 r., awantury na Dzikich Polach…
Kłopoty z zachodnią cywilizacją na “dobre” mo
Już widać Trumpa na białym koniu…
Biden niepotrzebnie postarza i ośmiesza
Nasza przyszłość: demokracja totalitarna?
Na świecie wielki bałagan, współcześni
Raport z pandemicznej wojny…
Dotychczas mieliśmy wojny między poszczególnymi państwami, czy też blokami państw, ale postęp
Zrozumieć oryginalnego ducha Ameryki…
Kiedy Amerykanie mówią o swoich judeo-chrześcijańskich fundamentach, to nie mamy to do czynie
Szaleństwa wirusa strachu…
Wydawałoby się, że generalnie ludzie myślą logicznie.
Ameryka powoli pogrąża się w ciemnościach
Ameryka powoli pogrąża się w ciemnościach, zaprzestała aspirowania do bycia reaganowskim światłem na wzgórzu i za przyzwoleniem swoich sprzedajnych elit podąża, jak to w historii bywało, ku swojej zgubie. W jej niegdyś dumie nazwanym etnicznym tyglu, narastają konflikty, wrze. Oczywiście wrogie kolumny nadciągają z wielu kierunków i używają wielu rodzajów broni. Celem tych ataków jest zniszczenie wolnościowego i patriotycznego etosu ludzi, którzy pod koniec XVIII w. zbrojnie uwolnili się od brytyjskiego panowania i na kanwie konstytucji, ograniczającej uprawnienia władzy, powołali republikę. Dziś po dwóch “gorących” wojnach światowych (chemiczna i atomowa), zimnej wojnie (znów te zmiany klimatyczne) i niezliczonych interwencjach, Ameryka na własnej piersi wychowała już wyalienowane potężne międzynarodowe korporacje, którym zamarzyła się totalna kontrola nad całym światem.
Amerykański Thanksgiving...
Święto Dziękczynienia to najbardziej amerykańskie ze wszystkich obchodzonych świąt. Przede wszystkim to święto kultywujące więzi rodzinne jest okazją do ogniskowania bliskości i wspólnej refleksji nad minionym rokiem i podziękowania Bogu za otrzymane dary i nadzieję oraz siłę do sprostania nadchodzącym nowym zmaganiom. Szukając odniesienia, to trochę takie polskie Boże Narodzenie, bez prezentów, mniej religijne z rodzinnym dodatkiem, z podkreśleniem wagi rodzinnych więzi, trącące też nieco ideą dożynków z refleksją po kolejnym roku pracy.
Ameryka. Żegnaj demokracjo, witaj tyranio?
Można byłoby tak bezradnie powtórzyć za tytułem tego tekstu, ale to wierutna bzdura! Szczególnie jeśli spojrzymy na konserwatywną kontrrewolucję zamiatającą sceny w amerykańskich cząstkowych wyborach w kilku stanach na początku ubiegłego tygodnia, w Wirginii i w New Jersey. Lewica rozdrażniła amerykańskich rodziców i dostała porządne lanie! Rewolucjoniści zapomnieli, że najbardziej niebezpieczne miejsce na świecie jest między matką, a jej zagrożonym dzieckiem. Jeśli lewica chciałaby po swoich szaleństwach odzyskać równowagę, powinna zgłosić się na marksistowski detoks, swoistą kurację odwykową z rewolucyjnego bolszewickiego szaleństwa! Celem globalistycznych banksterów jest atomizacja społeczeństwa i rozbicie znienawidzonych przez bolszewie fundamentów łacińskiej cywilizacji, tak aby na jej gruzach zbudować idiotyczną utopię szczęśliwości (wielu tyranów już to próbowało). Po czerwonej i brunatnej tyranii próbują zaszczepić nam zieloną…
Czy Ameryka pójdzie do diabła?
Pogrążony w bałaganie świat z inspiracji pożądliwych totalnej władzy globalistów aranżuje strefę zgniotu dla naszych obywatelskich praw i wolności. Z gęstej propagandowej mgły wyłania się doskonale zaprojektowany wirusowy wytrych z zadziwiającą łatwością otwierający ludzką strefę strachu, który tak jak większość innych towarów pochodzi z Chin. A choć ufundowany też z pieniędzy amerykańskiego podatnika, uderzyć ma właśnie w jego poczucie bezpieczeństwa.
"Potwór z Davos i dalsza sowietyzacja Ameryki…
Przez wieki rozpowszechniano pełne grozy podniecające wieści o słynnym potworze ze szkockiego
Czyżby nadchodził totalitaryzm?
Pozdrawiam wszystkich z wyjątkiem tych którzy uważają, że nie ważne są prawa i wolności obywatelskie, a rządy powinny mieć jeszcze więcej do powiedzenia w kwestii naszego codziennego życia i zdrowia. Prawdą jest, że łatwo jest rządowi coś dać, ale niezwykle trudno odebrać, podobnie jest z naszymi prawami obywatelskimi wywalczonymi przez naszych przodków. Oglądam z zaniepokojeniem jak ludzie wykazują tendencję do wielbienia i niemal kompletnego zaufania dla polityków. Przy tym nie wiedzą, albo nie chcą wiedzieć jak niebezpiecznym zawodem jest polityk. Ile na niego codziennie czyha pokus, jak przemożne i przebiegłe są siły, które pracują nad tym, aby go skorumpować. Korupcja wśród polityków jest chlebem powszednim i tylko nieliczni politycy potrafią się jej ustrzec zwykle za cenę braku szybkiego awansu. Szczególnie teraz kiedy moralny człowiek znajduje się w strefie zgniotu, odzierany z praw i godności właśnie przez polityków reprezentujących już nie interes swoich wyborców, ale sił globalnych realizujących swoje ponadnarodowe plany.
Biden, czyli Ameryka na równi pochyłej...
Kto by pomyślał jeszcze 3 lata temu, że tak szybko i sprytnie trenowani potulnie wylądujemy w takim dołku, zapędzeni restrykcjami i lockdownami, z estetycznymi kagańcami w niebyt. Wielu obserwatorów jest zdania, że ten cały bałagan tworzony jest specjalnie. Szerzony jest strach i bezradność. Ty razem jaskiniami spiskowców są potężne banki i wielkie korporacje, to oni uzależniają od siebie i kontrolują rządy narodowe zmuszając je do posłuszeństwa i wdrażania globalnych poleceń. Istnieje podobieństwo między celami, metodami i programem wielokierunkowej brutalnie wdrażanej centralizacji, której ofiarami są republiki stanowe w USA, a siłowo wdrażaną centralizującą patologią w stosunku do “suwerennych” państw Unii Europejskiej. Na poziomie jednostkowym wkrótce okaże się ile jeszcze jesteśmy warci, kiedy przytuli na zachłanny totalnej kontroli pomiot czarci…
Narodziny wojny. Pakt Beck-Chamberlain. cz.2
Na spotkaniu 24 marca 1939 r. w Londynie francuski min. Bonnet i lord Halifax rozmawiali o konieczności zatrzymania dalszego niemieckiego pochodu na wschód. W konkluzji doszli do wniosku, że Polska jest niezbędna w jakimkolwiek skutecznym sojuszu, który mógłby powstrzymać Hitlera. Trzeba dodać, że w tym czasie Polska posiadała liczniejszą i lepiej uzbrojoną armię niż USA (!). W tym rozdaniu gwiazdy sprzyjały Beckowi, który zablokował angielskie tendencje do włączenia do sojuszu Rosji. To ironia historii, ale Beck obawiał się konsekwencji ewentualnego sojuszu/zbliżenia z Niemcami, które miałoby zakończenie podobne do późniejszego porozumienia Majski-Sikorski z drugim totalitarnym sąsiadem II RP…
Narodziny wojny. Czy Beck miał rację? Cz.1
Nie ustają dyskusje historyków i publicystów obwiniajacych ówczesne elity II Rzeczypospolitej (z min. płk Józefem Beckiem na czele), za kataklizm, który dzięki zdradzie źle dobranych sojuszników, kosztował nas życie ok. 6 mln obywateli, wymordowanie elit, zniszczenie gospodarki i długoletnią sowiecką okupację. Prawdą jest, że jesteśmy "wycieraczką" Europy rzuconą przez Boga w strefę zgniotu, między dużymi narodami Rosją i Niemcami i żadne cudowne koncepcje tego nie zmienią. Nie mamy zasobów i możliwości, aby przeciwstawić się Niemcom, czy Rosji Sowieckiej, a już na pewno ich połączonym siłom. Sojusznicy nasi uchodzili za mocarstwa światowe i tak jak my graliśmy ich kartą na odstraszenie Hitlera, tak i oni nieprzygotowani do wojny, dbali głównie o swoje interesy (potrzebując sił Armii Czerwonej).
Niebezpieczne choroby Ameryki..
Zapytano, co należałoby zrobić, aby zniszczyć Amerykę? Odpowiedź brzmiała; otworzyć granice, gwałtownie zadłużyć budżet, nakręcić inflację, demoralizować młodzież, ograniczyć konstytucyjne wolności, zniszczyć wiarę w uczciwe wybory, pozwolić na większy import narkotyków i zdemoralizować etos wojska. Pech w tym, że właśnie to zachodzi na naszych oczach…
Biden, prezydent upokorzonej Ameryki...
Jak tu dziś zrozumieć coraz szybciej zmieniający się świat? Wiem, że dziewicze wołania o jego nadchodzącym dramatycznym końcu są niepoważną histerią. Co mamy powiedzieć o sytuacji ówczesnych polskich zesłańców na Syberii, czy w Kazachstanie, ukraińskich świadkach Hołodomoru, czy perspektywach przeżycia w żydowskim getcie? Jest jednak pewna różnica między sytuacją ekstremalną w której nie mamy nic do powiedzenia, a sytuacją gdzie głupio i naiwnie gardząc własną wolnością pozwalamy zainfekowanym pożądaniem większej władzy (nad nami) politykom na ich zbrodnicze eksperymenty. Tak było w Republice weimarskiej (Hitler), tak było z niewybaczalną bezmyślnością uzbrojonych po zęby carskich wojskowych elit w przed bolszewickim Piotrogrodzie (Lenin, Trocki). Zawiodły tu elity nie dostrzegając śmiertelnego zagrożenia dla cywilizacji wartości. Jednak niemiecki filozof Fryderyk Nietzsche (polskie pochodzenie z Nickich herbu Radwan) miał dużo racji eksponując czynnik woli, który dziś niestety przejawiają głównie liderzy globalizmu. Oni dobrze wiedzą czego chcą, nie ukrywają swoich planów przejęcia kontroli nad populacją świata, ale prawica grzecznie czeka na otwarcie rzeźni...