Primary tabs
Gadający Grzyb
Walutowy hazard
Banki pod tym całym blichtrem uprawiają lichwę i cinkciarstwo, połączone na dodatek z grą w trzy karty.
Węgiel polityczny
Czy pozwoliliśmy się już ze szczętem zatomizować, czy jednak może stać nas jeszcze na solidarność?
Charlie Hebdo w jaskini demonów
Nie da się obłaskawić demonów. Demony zawsze w stosownym momencie rzucą się do gardła.
Polski rokosz
Aby zrobić rokosz, potrzeba: konfederacji, sponsora, protektora.
Owsiak, uczeń Waltera
Nie byłoby tego kombinatu jakim w krótkim czasie stała się WOŚP bez związków Jerzego Owsiaka z Walterem Chełstowskim
Kościół w niewoli babilońskiej
Dotacja na Świątynię Opatrzności Bożej nie jest oznaką siły i wpływów Kościoła, tylko formą związania kościelnych instytucji z aparatem władzy.
Piotr Lisiewicz – wódz młodzieży
Pozostaje mieć nadzieję, że młodzi ludzie zrzeszeni w różnych organizacjach nie pozwolą się napuszczać na siebie nawzajem i będą w stanie nawiązać współpracę.
Marsz, marsz... i po marszu
Dopiero połączenie sił i sojusz na poziomie instytucjonalnym dałyby efekt synergii i szansę na przekroczenie społecznej masy krytycznej.
Elastyczność strategicznej kokoty
Zostaliśmy potraktowani niczym kolonia - „dziki kraj”, w którym mocarstwo załatwia sprawy zbyt szemrane, by smrodzić nimi u siebie.
Dokąd zmierza ten cały zamordyzm?
Nie ma wolności bez ryzyka. Gdy się pragnie wolności bez ryzyka, otrzymuje się właśnie to, co mamy teraz.
PiS kontra RN – czyli droga do klęski
Żadna z obecnych sił patriotycznych w pojedynkę nie odzyska Polski.
Dlaczego nie kupuję „niepokornych” gazet
Być może klaskaniem mając obrzękłe prawice, znudzony pieśnią prawicowy lud woła o czyny.
Hańba „niepokornych”
... czyli jak prawicowi celebryci powtarzają propagandowe chwyty z ulicy Czerskiej.
Frondelkowa Hiena Roku
Fronda ośmiesza jak najbardziej realną kwestię obecności agentury w polskim życiu publicznym.
Wybory, d...a i kamieni kupa
Czy cały ten bajzel został na zimno przygotowany do odpalenia na wypadek, gdyby wybory wygrał nie ten co trzeba?
Będąc członkiem komisji...
Wybory samorządowe za nami, a PKW wraz z jej informatycznym „kalku-gniotem” produkcji firmy Nabino o którym pisałem tydzień temu, zgodnie z przewidywaniami spektakularnie się wyłożyła. Ja natomiast, zostawiając na boku rozważania, czy leśne dziadki wykorzystają okazję, by zgodnie z lekcjami czarodzieja Czurowa dokonać odpowiedniej korekty wyników, chciałbym się podzielić kilkoma „oddolnymi” refleksjami z punktu widzenia członka obwodowej komisji wyborczej w jednym z powiatowych miasteczek w województwie łódzkim.
Dupki żołędne
Do was mówię, dupki żołędne.
Kalkulator czy liczydło?
Wygląda na to, że tymi „którym spotkanie z technologią informatyczną sprawia problemy” są przede wszystkim informatycy z Nabino.
Przemoc wyznacznikiem postępu
Z doświadczeń skandynawskich wynikałoby, że „wojna płci” zaostrza się wraz z postępami rewolucji seksualnej.