Chocholi taniec Ameryki?

Przez Jerzy Bielewicz , 17/07/2011 [13:53]
Problem współczesnej Ameryki polega na tym, że ogon macha psem, bo politycy robią jak dotąd wszystko to, co każą im bankierzy.
Problem współczesnej Ameryki polega na tym, że ogon macha psem, bo politycy robią jak dotąd wszystko to, co każą im bankierzy. Amerykanie są ze wszech miar pragmatykami. Mają w małym poważaniu, co pomyśli o nich świat, jeśli dojdzie do tzw. technicznej niewypłacalności USA. Bo do niej, wg mnie, dojdzie. To już niemal pewne. Jak zwykle podniesienie limitu zadłużenia, który już notabene został dawno przekroczony, i tym razem okażą się pretekstem, by dać politykom pole manewru. Obie strony sporu, demokraci i republikanie, a zależy im na wybrnięciu przez rząd federalny ze spirali zadłużenia, prawdziwe negocjacje o cięciach budżetowych rozpoczną dopiero po 2 sierpnia. Jednocześnie wstrzymane zostaną wszelkie transfery rządu federalnego poza spłatą bieżącego zadłużenia wraz z odsetkami. Techniczna niewypłacalność USA niesie z sobą bardzo konkretne konsekwencje. Między innymi pracownicy rządu federalnego z dniem jej formalnego ogłoszenia z mocy prawa tracą pracę, ułatwi to z całą pewnością cięcia w kosztach administracji publicznej. Co więcej podobnie ma się sytuacja z innymi zobowiązaniami podjętymi wobec obywateli i wobec kontrahentów zależnych od programów rządowych. Ograniczone zostaną wydatki na system emerytalny, ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, obronność i inne programy rządowe. Tylko w „stanie technicznej niewypłacalności” można dokonać cięć wydatków wystarczająco dużych, by USA mogło liczyć, że wyjdzie ze spirali zadłużenia. Alternatywą jest QE III, QE IV i tak bez końca. Ameryka wpędziłaby świat w niespotykane dotąd kłopoty: globalną hiperinflację. Na czym ma więc polegać ów taniec chocholi? Otóż, na naprawę czekają instytucje finansowe. Jeśli kolejny raz lobby finansowe zdoła powstrzymać zmiany w tym obszarze to i techniczna niewypłacalność nie pomoże. Bowiem problem współczesnej Ameryki polega na tym, że ogon macha psem, bo politycy robią jak dotąd wszystko to, co każą im bankierzy. Więcej na: Unicreditshareholders.com