pismo do Bondaryka, ten do Tuska, a ten? amerykanom mówi nie.

Przez kelner , 21/04/2011 [22:29]
Natrafiłem w Internecie na taki oto komentarz do książki, który umieszczam zgodnie z prośbą autora o umieszczanie tego teksu w możliwie wielu miejscach.
Natrafiłem w Internecie na taki oto komentarz do książki, który umieszczam zgodnie z prośbą autora o umieszczanie tego teksu w możliwie wielu miejscach. "Zamach w Smoleńsku", o książce oprócz Internetu nie informują żadne media. Za to co Leszek Szymowski pisze, on i wydawca książki, o ile fakty są nieprawdziwe, powinni dawno być pod kluczem w więzieniu. Spotkał się on z pracownikami ABW i Agencji Wywiadu i wielu innymi ludźmi, część z nich wymienionych jest z nazwiska. Ci powiedzieli mu niesamowite rzeczy. Otóż jakiś czas po katastrofie skontaktowali się z naszym ABW i AW (Agencja Wywiadu) Amerykanie. Poprosili o spotkanie poza Polską, ale blisko jej granicy. Polaków pojechało 5-ciu, 2 z ABW, 2 z AW i jeszcze jakiś jeden. Amerykanie pokazali im ponad 100 zdjęć z satelitów i powiedzieli, ze mają cale nagranie lotu TU-154 z satelity włącznie z lądowaniem i nagraniem rozmów (NSA- to ich organizacja śledząca wszystko co się dzieje na w świecie). Tak, z lądowaniem. Bo samolot według nich po ścięciu tych 2 brzóz, będąc już blisko ziemi, dzięki kunsztowi pilotów „pacnął” na cały gąszcz młodych drzew i w bagienko smoleńskie. Był pokiereszowany, ale cały ! Poza kawałkiem urwanego wcześniej skrzydła. Wybuch dopiero po chwili, po jakichś 10 sek. Twierdzi się, ze w wyniku tzw. bomby próżniowej. I dopiero wtedy rozleciał się na kawałki, na tak duże odległości. Część pasażerów przeżyła i była dobijana strzałami z pistoletów. Na to wskazuje znany w Internecie film. Nasi napisali notatkę i wysłali do szefa ABW, płk. Bondaryka. Ten z kolei do Tuska. Tusk powiedział, ze nie interesuje go pomoc Amerykanów( ? ). Krótko po tym Amerykanie oświadczyli, ze wycofują się z Polski z instalacji obronnych rakiet Patriot. To akurat miało miejsce, bo sporo się o tym w Polsce mówiło. Powiedzieli, że nie ufają Polakom, skoro współpracują z Rosjanami w takiej sprawie. To tylko kilka stron z liczącej ok 250 stron całości. Wypowiadają się polscy profesorowie i też zwracają uwagę na pewne szczegóły dostrzeżone przez nich na zdjęciach. Oprócz szczegółów katastrofy można dowiedzieć się z tej książki o wiele więcej. Dotyczy to tego co robił Kaczyński. Nikt nie poinformował np., ze L.Kaczyński wyraził zgodę na sprzedaż Gruzji dużej ilość polskich rakiet przeciwlotniczych Grom, w czasie gdy Rosja ich zaatakowała. Zgodził się sprzedać o wiele więcej niż mogliśmy, narażając Polskę na chwilowe ich braki. Ponoć skuteczność tych rakiet była niemal 100%-owa. Rosjanie nie mogli zrozumieć co się dzieje w Gruzji, czemu tracą tyle samolotów, ale w końcu dowiedzieli się, za sprawą swoich ludzi w Polsce. No i Lech Kaczyński zablokował poprzez interwencje UE i USA ich działania w Gruzji. Ponadto blokował budowę rurociągu gazowego Nord Stream, omijającego Polskę, budowanego po dnie Bałtyku. Teraz prace trwają w najlepsze, komplikując sprawę polskim portom morskim. Za rządów Jarosława (premier) oraz Lecha rozwiązano związane z Rosją Wojskowe Służby Informacyjne, będące pod nadzorem rosyjskim. Tusk, po objęciu rządów wymienił szybko szefa ABW i Agencji Wywiadu na swoich ludzi, pułkowników. Trudniej było z CBA - z Mariuszem Kamińskim, ale i to mu się w końcu jak wiemy udało dzięki haniebnej akcji prokuratury rzeszowskiej. No i jeszcze zastępcę szefa Biura Ochrony Rządu. I tak 7 m-cy po katastrofie szefowie ABW, AW, Kontrwywiadu i z-ca szefa BOR-u - 11 listopada 2010, zostali awansowani ze stopnia pułkownika o 2 stopnie wyżej, na generałów dywizji. To dla mnie szok. Why? Nazwiska: Krzysztof Bondaryk (ABW), Janusz Nosek (Agencja Wywiadu), Radosław Kujawa (szef Kontrwywiadu), płk Jerzy Matusik - zastępca szefa BOR Akurat ten ostatni spieprzył przygotowanie wizyty Kaczyńskiego w Smoleńsku. Nie chciałem wierzyć i sprawdziłem. Kurcze, wszystko się zgadza. http://www.polityka.pl/kraj/1510408,1,prezydent-p… Nie rozwijam tematu, choć informacji w tej książce jest dużo więcej. Gdy Grass publikuje książkę o Polakach, Niemcach lub Żydach - od razu o tym głośno wszędzie, we wszystkich polskich mediach. A czemu tu taka cisza? Media się boją? Pytania do autora: A czemu tu taka cisza? Na "zamach" nie ma zgody, bo to wersja oszołomska. "Kurcze, wszystko się zgadza." - no, nie wiem. Teren, po którym chodził Wiśniewski, nie wygląda na miejsce katastrofy. Brak śladu uderzenia/rycia 102 tonowego samolotu.