"Urodziłam się 13 kwietnia ubiegłego wieku. 13 mam też imieniny - 13 jest dla mnie szczęśliwa. Jestem spod znaku Barana.Zawsze interesowała mnie historia, dlatego studiowałam historię i uczę historii.
Ale oprócz historii interesuje mnie polityka, dobra książka, teatr i film.
Lubię też podróżować i zwiedzać różne kraje. - Podróże kształcą. - Moim marzeniem jest zobaczyć Chiny i Japonię.
Odpoczywam aktywnie, jeżdżę na rowerze i pracuję w ogrodzie.
Bardzo lubię pracować z młodzieżą. W Einsteinie pracuję od początku istnienia szkoły, tj. od 01.09.1991r."
źródło : mgr Bożena Babulińska-Balawajder
Kolejną szkołą w której pani mgr Bożena Babulińska-Balawajder wykłada Historię i Wiedzę o Społeczeństwie (WOS) jest : Zespół Szkół Ekonomicznych im. Gen. Stefana Roweckiego „Grota”
ul. Kościuszki 43, 45-063 Opoletel. (77) 453-66-41, fax (77) 454-44-54
www:
Sam napis do złudzenia przypomina zwiastun filmu dokumentalnego "SOLIDARNI 2010", tylko co on rzeczywiście ma wspólnego z tym filmem ?
Zatem konia z rzędem temu kto znajdzie na którejś z tych widocznych na zdjęciach tablic choć skrawek informacji o kandydacie do fotela prezydenckiego z ramienia Prawa i Sprawiedliwości czyli o panu Jarosławie Kaczyńskim ..
Prawda ..przecież wcześniej już pozwoliłem sobie podjąć i ten temat wyjaśniając jak czyni to wielu ze szklanego ekranu że PiS to ciemnogród i zacofanie ..A w ogóle cóż tu więcej pisać ..sami sobie odpowiedzmy każdy w swej duszy ..Czy o to chodziło , czy tak ma wyglądać wychowanie patriotyczne naszej młodzieży..? Czy w końcu nie należałoby pozwolić młodzieży na samodzielne wyciąganie wniosków ?
W takiej sytuacji triumfy odnosi wprawdzie zza grobu sam Antonio Gramsci ,,Warto zatem przytoczyć za Adamem Dankiem :
- Włoski komunista Antonio Gramsci (za rządów Mussoliniego przytrzymywany za kratami). Nie bez powodu – to on wskazał lewackim „barbarzyńcom wewnętrznym” skuteczny sposób na podbój Zachodu. Jak twierdził, skrajna lewica powinna dać sobie spokój z walką o władzę polityczną – prowadzoną metodami czy to demokratycznymi, czy spiskowymi, czy rewolucyjnymi – i skupić swe wysiłki na opanowaniu kultury oraz jej instytucji, a reszta już przyjdzie sama. Niestety, nie pomylił się. Uczniowie Gramsciego cichaczem infiltrowali kawiarnie artystyczne, stowarzyszenia literackie, przemysł filmowy, a przede wszystkim uniwersytety. Pozornie nie miało to nic wspólnego z gospodarką. Tymczasem monopol na życie intelektualne i opiniotwórczą rolę w społeczeństwie zyskał miot różnych (choć podobnych) neomarksistów, strukturalistów, poststrukturalistów, ekologów, psychoanalityków, feministek, antyfaszystów i szkół frankfurckich. Nowa elita kulturalna zaczęła wydawać koncesje na to, co i komu wypada myśleć. Powojenna establishmentowa (centro)prawica, raczej nie zainteresowana taką abstrakcją jak kryzys kultury, ograniczała swą aktywność do obrony wolnego rynku przed pomysłami establishmentowej socjaldemokracji, podczas gdy uczelniani i publicystycznie bolszewicy zaszli ją od tyłu. Nagle okazało się, że skoro ludzie myślą lewacko w kwestiach fundamentalnych (wyrażając się wulgarnie: światopoglądowych), myślą lewacko również we wszelkich kwestiach szczegółowych, np. estetycznych, obyczajowych i oczywiście ekonomicznych. Po owocach poznacie ich, a owoce obserwujemy od czterdziestu lat w postaci porażającej degrengolady Okcydentu.
źródło : O marksistowskich prawicowcach