Dzięki realizowaniu przez Fundację Archiwum Jana Olszewskiego cyklu wydarzeń „Głos o Polsce. Siła ducha – siła państwa”, którego partnerem jest Województwo Lubelskie – Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego w ramach programu „Warto być Polakiem”, 3 lipca 2026 r. miał miejsce wykład Bartosza Cichockiego o relacjach polsko-ukraińskich.

Były ambasador na Ukrainie (2019-2023), a wcześniej podsekretarz stanu w MSZ ds. bezpieczeństwa, polityki wschodniej i polityki amerykańskiej (2017-2019) i przewodniczący Zespołu ds. dialogu prawno-historycznego z Izraelem, rozpoczął od próby określenia skali obecnego kryzysu w stosunkach Polski ze wschodnim sąsiadem. Wielokrotnie słyszał od swoich znajomych z Ukrainy, jakoby decyzja o budowie Panteonu Narodowego zapadła w sposób nieprzemyślany i nie stanowiła świadomego wyboru na rzecz konfliktu. Późniejsze zachowanie Wołodymyra Zełenskiego pokazuje jednak, że zdecydował się obrać taki kierunek.
Według Bartosza Cichockiego Ukraińcy przyzwyczaili się do sytuacji, w której ich państwo wzbudza zainteresowanie całego świata. Niedawno ukraiński prezydent powiedział nawet, że NATO bardziej potrzebuje Ukrainy niż Ukraina NATO, „co jest oczywiście dla każdego zdroworozsądkowo myślącego człowieka zbyt daleko posuniętym postulatem”, ale „oni są w fazie oczywiście walki o swoją egzystencję”. Stąd bierze się oczekiwanie pomocy – jak największej i jak najszybszej.
Prelegent analizował poszczególne fazy kryzysu, naświetlał skomplikowane zależności gospodarcze (np. krótko przed pełnoskalową agresją Rosji Ukraińcy zablokowali cały kolejowy towarowy tranzyt do Polski).
Wiele czasu poświęcił na wyjaśnianie różnic w myśleniu obu narodów i nazywaniu faktów historycznych rzutujących na współczesne relacje. Jak zaznaczył, tamta strona mówi o „tragedii wołyńskiej”, czyli wydarzeniach, w których „jedni mordowali drugich”, odrzuca „tezę po pierwsze o ludobójstwie, po drugie o tym, że ta czystka etniczna była zaplanowana”. To oczywista nieprawda, skoro jednego tylko dnia (11 lipca 1943 r.) UPA otoczyła dziewięćdziesiąt dziewięć polskich wsi i to w niedzielę, kiedy wszyscy zgromadzili się na nabożeństwach. „Nie da się tego porównywać z akcjami prewencyjnym i z aktami zemsty dokonywanymi przez polskie samoobrony lub owszem, pododdziały Armii Krajowej, które znowuż działały wbrew rozkazom wyższego kierownictwa. Przecież Polacy na Wołyniu mieli pretensje do AK, że jest bierna” – powiedział Bartosz Cichocki, i dodał: „Nie mieliśmy prawa pochować szczątków przodków i modlić się na ich grobach”.
Zarazem gość Fundacji Archiwum Jana Olszewskiego starał się od początku tłumaczyć, że Ukraińcy, jacy by nie byli, to „trzymają Rosjan daleko od nas. Rosjanie nie rozpoczęli wojny o trzy czy cztery obwody ukraińskie. Oni rozpoczęli ją, żeby zmienić układ odniesień, system bezpieczeństwa w Europie na swoją korzyść, a na naszą wybitnie niekorzyść”. W związku z tym wspieranie naszego sąsiada leży w polskim interesie.
Na koniec prelegent podjął się próby prognozy co do kształtu wspólnych relacji w najbliższej przyszłości, ze smutkiem przewidując, że dojdzie do paraliżu kontaktów na szczeblu państwowym i rozejścia się obu społeczeństw.

Wstęp do wykładu wygłosiła dr Justyna Błażejowska, która powiedziała: „Kiedy w maju 2022 r., trzy miesiące po inwazji Rosji, Lwów po latach odsłonił polskie lwy, wydawało się, że Ukraińcy skłaniają się ku uhonorowaniu, a przynajmniej ku akceptacji polskich bohaterów. Niestety, mimo naszych oczekiwań przełom w sprawie rzezi wołyńskiej cały czas nie następował. A przecież…” – tu prezes Fundacji Archiwum Jana Olszewskiego przywołała mocne słowa śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego z jego przemówienia, które miało zostać wygłoszone w Katyniu 10 kwietnia 2010 r.: „Nie da się budować trwałych relacji na kłamstwie. Kłamstwo dzieli ludzi i narody. Przynosi nienawiść i złość. Dlatego potrzeba nam prawdy. Racje nie są rozłożone równo. Rację mają ci, którzy walczą o wolność. My, chrześcijanie, wiemy o tym dobrze. Prawda, nawet najboleśniejsza wyzwala. Łączy. Przynosi sprawiedliwość. Pokazuje drogę do pojednania”. W spotkaniu uczestniczyło co najmniej 60 osób. Było tak wiele pytań, że nie wszystkie mogły paść, ale po zakończeniu zasadniczej części wykładu istniała jeszcze możliwość dyskusji w kuluarach. Duże poruszenie publiczności wywołała relacja Bartosza Cichockiego dotycząca pierwszych godzin i dni w Kijowie po napaści Rosji oraz funkcjonowania w tym czasie polskiej placówki.
Głos zabrała m.in. Urszula Doroszewska, w przeszłości ambasador w Gruzji i na Litwie.
Partnerem cyklu „Głos o Polsce. SIŁA DUCHA – SIŁA PAŃSTWA” jest Województwo Lubelskie – Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego w ramach programu „Warto być Polakiem”, a współorganizatorem Lubelskie Centrum Konferencyjne.
Relacja: Michał KK