Tylko prawda otwiera drogę do sprawiedliwości, przebaczenia i trwałego pojednania, ale pojednania budowanego na fundamencie prawdy i chrześcijańskich wartościach, oraz odpowiedzialności, za przekazywanie pamięci kolejnym pokoleniom- słowa rozpoczynające Mszę św. przed obliczem NMP Jasnogórskiej, XXXII Światowego Zjazdu i Pielgrzymki Kresowian na Jasnej Górze. Z inicjatywy Prezesa Światowego Kongresu Jana Skalskiego i Danuty Skalskiej, co roku, w pierwszą niedzielą lipca, przybywają Polacy-Kresowianie z całego świata, by wspólnie modlić się i pamiętać.
W kazaniu, franciszkanin o. Idzi Soroburski przypomniał, że to „pielgrzymka pamięci i ponownego apelu o poszanowanie historii naszych rodaków, którzy zginęli wskutek ludzkiej zawiści do Polski i Polaków”, a odbywa się w przededniu kulminacji zbrodni nacjonalistycznej, banderowskiej OUN UPA 11 lipca 1943 roku.
„Byli to Polacy, którzy mieszkając, pracując i modląc się na swojej ojczystej ziemi, zostali pomordowani wskutek zbrodniczych działań ukraińskiej powstańczej armii w latach 1939-1947 na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej”. Depolonizacja Wołynia i Małopolski Wschodniej latach 1939 -1947 to odebranie życia 200 tysięcy „mężczyzn i kobiet, dziadków i dzieci, nawet jeszcze nienarodzonych” i zniszczenie śladów ich bytności.
„Nasze dzisiejsze spotkanie i wiele innych inicjatyw oddolnych i odgórnych, które będą miały miejsce, domagają się naszego braku obojętności. Lekceważenie ważnych spraw dla narodu, kościoła, rodziny, dla społeczeństwa i dla historii - nie wychowuje, nie kształci ale wychowuje człowieka bezmyślnego, bezdusznego, bezideowego, bezkształtnego, bez honoru, bez godności i bez przyszłości.
„Najprostsze rzeczy, prawo wolności, godności osoby i wartości życia ludzkiego, szacunku wobec tych, którzy zginęli ,wartość symboli narodowych , za którymi stoi autorytet państwa i historia jego obywateli, domagają się autentycznego szacunku. Pycha, zawiść, strach przed przeszłością, lęk przed własną historią, prowadzą jedynie do tego, że historia może się powtórzyć, jeśli w porę nie wyciągniemy wniosków. Historia pokazuje, że często ludzie niczego się nie uczą.
Trudne czasy tworzą silnych ludzi, łatwe czasy tworzą słabych ludzi, a słabi ludzie znów tworzą trudne czasy”- mądre słowa dr o. Idziego Soroburskiego.
Po oddaniu hołdu Orlętom Lwowskim oraz Polakom zamordowanym na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej przez OUN-UPA w latach 1939-1947, przy tablicach ich upamiętniających, apelu odczytanym przez Prezesa „Stowarzyszenia Wspólnota i Pamięć” Pawła Zdziarskiego, odbyło się forum kresowe, prowadzone przez Grzegorza Podwójnego.
„A mury runą- runą również granice, które nam narzucono w 1939 roku. Polska tam czeka na nas, Polska dziś tam znajduje się pod ukraińską okupacją. Dlaczego tak mówię? – wyjaśnił prezes Światowego Kongresu Kresowian Jan Skalski.
Ostatnio niejaki Wasyl Jarosz, formalnie generał, dowódca Ochotniczej Armii Ukraińskiej i przyjaciel niejakiego prezydenta Żeleńskiego, powiedział na okoliczność tego czego dokonali Ukraińcy pod dowództwem UPA , powiedział oficjalnie, że ludobójstwo dokonane na Polakach jest uzasadnione i normalnie należy je przyjąć, dlatego że Ukraińcy walczyli o niepodległość (sic!). O niepodległość tych ziem, które nam 17 września w 1939r., przy pomocy sowieckich, rosyjskich zbójów, zajęli ukraińscy bandyci. Taka jest prawda. To jest okupacja polskich ziem!
Koncert lwowskich piosenek i poezji wykonany mistrzowsko (z ulubioną piosenką Danuty Skalskiej „Łyk lwowskiego powietrza”, jej dedykowaną), Wojciech Habela zakończył wierszem Jerzego Michotka Polonia Aeterna.
Tyle prawd mi głoszono, ostała się jedna,
wszystko minie, ja minę i ty też.
A jednak, jednak czasem ktoś powie Polonia Aeterna
Polska Wieczna, prawdziwa i niezmiennie wierna.
Kiedy państwa naszego na mapach nie było,
serce Polski w nokturnach chopinowskich biło.
W strofach Juliusza, Adama, Cypriana płakało…
a z trzech obcych zaborców co dziś pozostało?
Jest Polonia Aeterna, jej nie ima się czas
Ona żyje w tobie, tobie, tobie, tobie
We mnie… i żyć będzie w nas.
Barbara Wyszkowska od wielu lat uczestniczyła wspólnie z Danutą Skalską i śp. Marią Mirecką Loryś w wyprawach na Kresy, dostarczając pomoc, żyjącym w złych warunkach ekonomicznych, a równocześnie stęsknionych za Polską, Polakom. Podczas forum kresowego zwróciła uwagę na możliwość, a jednocześnie konieczność z uwagi na upływający czas, szukania i zabezpieczenia śladów przodków na niszczejących i znikających polskich cmentarzach. A jednocześnie zaapelowała o przekazywanie swoim dzieciom i wnukom wiedzy o ich przodkach.
Stanisław Nicieja zaprezentował kolejny tom Kresowej Atlantydy, przypominając skandaliczną książkę sprzed 30 lat Pawła Smoleńskiego, „Pochówek dla rizuna”, Smoleński wówczas domagał się umieszczenia jej w lekturach obowiązkowych . W ostatnim tomie Kresowej Atlantydy autor wymienia jednego najbardziej płodnych i wszechstronnych prozaików polskich czasu powojennego, Stanisława Srokowskiego, który napisał 40 powieści. Tymczasem w książce liczącej 800 stron, guru polskich polonistów, prof. Przemysław Czapliński ani słowem nie wspomina, że w historii literatury był Stanisław Srokowski, natomiast Manueli Gretkowskiej poświęca 18 stron.
Ten tom jest wspomnieniem tych wszystkich, którzy podjęli walkę o prawdę, jak śp. Ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski, Niezłomny Kapłan i Polak.