Państwowy kult zbrodniczej ideologii opierającej się na głębokiej nienawiści wobec narodu polskiego

Przez Bożena Ratter , 22/06/2026 [11:10]

„W Polsce trwa cicha wojna służb, najbardziej aktywny jest wywiad ukraiński. W raporcie ABW nie znajdziemy natomiast informacji na temat działalności w Polsce sojuszniczych służb. Tymczasem są one bardziej aktywne, niż te działające w interesie Kremla czy Mińska”. Najbardziej aktywne w Polsce służby ukraińskie prowadzą np. werbunek wśród Ukraińców, którzy przyjechali do Polski - Są oni namawiani do przekazywania wrażliwych danych. Mówiąc wprost: do wynoszenia informacji z polskich firm lub urzędów, w których są zatrudnieni - mówi oficer. Mamy sygnały, że ukraińskie służby starają się werbować Polaków, którzy jadą na Ukrainę z pomocą humanitarną czy misją biznesową. Służby ukraińskie niekiedy działają pod fałszywą flagą „biało-czerwoną". Posługują się też polskimi dokumentami - artykuł Marka Kozubała w dzienniku Rzeczypospolitej przytacza Leszek Sykulski, który mówił od lat ( oczywiście jako agent Kremla), o niezwykłej aktywności służb, które werbują ludzi pod płaszczykiem grantów badawczych, stypendiów, wyjazdów studyjnych. Wolontariusze, organizacje humanitarne, najemnicy z Polski w wojsku Ukrainy są wykorzystywani przez ukraińskie służby specjalne. Podpisanie ustawy o abolicji najemników polskich to fatalny błąd!

Czas iluzji, łudzenia się tym, że jest możliwe jakieś partnerstwo polsko ukraińskie minął. Ukraina nigdy nie traktowała Polski jako partnera. Panuje tam państwowy kult zbrodniczej ludobójczej ideologii opierającej się na głębokiej nienawiści wobec narodu i państwa polskiego. Mówię oczywiście o banderyzmie- to jest kult zorganizowany, który rozwija się oficjalnie praktycznie od początku istnienia państwa ukraińskiego - od końca roku 1991. Osobiście wcale mnie to nie dziwi, że jak można powiedzieć, w sposób zorganizowany byli prezydenci Ukrainy zrzekają się polskich orderów, polskich odznaczeń. Pokazuje to tylko brak szacunku wobec Polski wobec Polaków. (Leszek Sykulski)

Kult ten rozwija się w Polsce od dawna za sprawą mniejszości, która dokonała marszu przez polskie instytucje od 1945 roku , zwielokrotniła zasoby po 2022 roku, wskutek decyzji graniczącej ze zdradą stanu, o wpuszczaniu „wszystkich” !!!

Rejestracja SUOZUN w 1991 roku nie była łatwa- piszą autorzy Przywracania Pamięci ( Szczepan i Michał Siekierka). Dominik Stefanko, dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Dolnośląskiego kwestionował w Statucie wyrazy "nazizm" "szowinizm" "ludobójstwo" argumentując , że może to mieć negatywny wpływ na relacje polsko ukraińskie. (Szczepan Siekierko). Niestety, miał też dostęp do danych wrażliwych Polaków i Polski .

Jan Piekło „ekspert ds. międzynarodowych”, który w latach 2016–2019 pełnił funkcję Ambasadora Nadzwyczajnego i Pełnomocnego RP na Ukrainie wypowiedział się się na temat ukraińskiego ludobójstwa : Zdarzył się wtedy epizod bratobójczej walki między Ukraińcami a Polakami, doszło do zbrodni wołyńskiej, ale to tylko część historii UPA, która ma również inne karty.

Na pytanie Wojciecha Jankowskiego (redaktora Kuriera Galicyjskiego cyklicznie występującego w radio Wnet) o banderyzm , udzielił odpowiedzi : "To się wtedy działo na okupowanych terytoriach II Rzeczpospolitej i w tej tragedii uczestniczyli obywatele polscy narodowości polskiej i ukraińskiej". Posługiwał się też typowym dla Ukraińców argumentem, iż w II Rzeczpospolitej Ukraińcy byli obywatelami trzeciej lub czwartej kategorii, że niszczono ukraińską kulturę i na siłę ich polonizowano.

Wojciech Jankowski ciekawie formułował pytania: Czy ten niemalże już legendarny banderyzm, którym się często u nas straszy Polaków, może być efektem posunięć strony rosyjskiej ? Zadał je Rafałowi Dzięciołowskiemu z Rady Fundacji Wolność i Demokracja ( Kurier Wnet 2017 ). Który zgodził się z tezą wygłoszoną w pytaniu.

Również Marszałek Gosiewska w 2017 roku w Poranku Wnet upominała się o pokazywanie w „sposób miękki tragedii wołyńskiej”. By nie urazić relacji polsko ukraińskich, „ musimy pamiętać, by nie dać się wkręcić propagandzie sowieckiej, która próbuje nas skłócić”. Już wtedy zapadła decyzja, by front gaśnicowy został uznany za agenturę kremlowską. 
 

Nie dziwi więc brak reakcji Wicemarszałek Małgorzaty Gosiewskiej na słowa Aleksandra Hanuszczyna, przewodniczącego Lwowskiej Rady Obwodowej podczas uroczystości w Hucie Pieniackiej w 2017 roku: Przebaczamy (sic!) i prosimy o przebaczenie. Sława Ukrainij! - który po wykrzyczeniu hasła zbrodniarzy OUN UPA sążniście panią Marszałek wycałował. O ile Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska miała odwagę wyłączyć mikrofon, gdy pani Kaja Godek referowała projekt Zatrzymaj Aborcję, nie znalazła jej ani w 2017 roku w Hucie Pieniackiej, ani w Hucie Pieniackiej w 2019 roku , gdy Ołeh Siniutka mówił: „wina za zagładę Huty Pieniackiej leży po stronie nazizmu i komunizmu. Jest mi bardzo przykro, że po 75 latach brzmią oskarżenia w stronę Ukraińców (sic!!)

By nie było wiadomo z jakiego powodu ten pomnik został postawiony. By nie urazić .

https://www.youtube.com/watch?v=3BfB256qukE

https://www.youtube.com/live/vR3c-5g7TyY