Powiedziano nam ,że tatuś został zgładzony jako przestępca polityczny”

Przez Bożena Ratter , 17/02/2026 [19:28]

„Nasz pociąg dojechał do Lwowa, pierwszy przystanek po opuszczeniu domu. Przez kratę w dziurze-okienku widziałam niezliczoną ilość ciemno - czerwonych bydlęcych wagonów, normalnie używanych do przewożenia zwierząt, a teraz nas. Pomału doszła do nas świadomość, że jesteśmy więźniami, za co zostaliśmy pozbawieni wolności

Moja babcia lat 86, co przewiniła? Moja mama o pięknym głosie sopranowym, co zawiniła? Mój brat Jerzy, który lubił grać w piłkę nożną latem a w hokeja zimą, ja chciałam być pianistką oraz malować, co zawiniliśmy? Powiedziano nam ,że tatuś został zgładzony jako przestępca polityczny”. W ciszy przyglądaliśmy się naszemu kochanemu miastu Lwów - kiedyś obronionemu przez dzieci, „Słynne Orlęta”. 

Patrzyłam na budynki, zatrzymałam wzrok na konserwatorium, gdzie co roku, w czerwcu, przyjeżdżałam ze swoją nauczycielką gry na pianinie, panią Szczepanowicz, na roczny egzamin. Pamiętam ostatni egzamin, na którym grałam Nokturn Chopina. I werdykt - zdałam z wyróżnieniem i byłam gotowa do brania udziału w koncertach - a teraz?” – Anastazja przeczytała wspomnienie Alicji Moskalukowej Edwards, Sybiraczki zamieszkałej  po wojnie w Ameryce. Autorka,  ze względu na stan zdrowia, nie mogła przybyć na Konferencję Fundacji Kresy-Syberia w Warszawie 18 sierpnia  2015 roku.

Fundacja Kresy-Syberia powstała w 2001 r. jako grupa dyskusyjna w Internecie. Powołana do badania, upamiętniania i uznania obywateli polskich walczących o życie i wolność w okresie II wojny światowej, w okupowanej Polsce i na uchodźstwie.

Fundacja zrzesza członków z całego świata, Sybiraków,  ich dzieci i wnuki, Polaków ocalonych z piekła sowieckich obozów, których rodzinne korzenie związane są z Małopolską Wschodnią II RP. To polska elita, jej dzieci i wnuki, którą spotkał tragiczny los deportacji, wygnania na zawsze z rodzinnego kraju, pozbawienia rodziny i rodzinnego majątku, walki o przetrwanie, a następnie życie poza granicami Kraju. To cudem uratowani od śmierci na Nieludzkiej Ziemi, wyprowadzeni z armią gen. Andersa mężczyźni, kobiety i dzieci.

W dniu 18 września 2015 r., dla upamiętnienia rocznicy napaści Rosji, 17 września 1939  roku i losów rodzin skazanych na Katyń, Syberię, Kazachstan”, członkowie Fundacji przybyli z Nowej Zelandii, Australii, Kanady, Południowej Afryki, Kanady, Białorusi i Polski. Przedstawili wspomnienia, wyniki badań i licznych projektów.

Pamięci Anastazji Pindor, która zmarła kilka dni temu,  poświęciła wpis Anna Pacewicz, reprezentująca Fundację Kresy Syberia. 

"We were introduced to Anastazja several years ago by Muzeum Katyńskie - she was their translator/interpreter and instantly she became part of our Kresy-Siberia Foundation / Fundacja Kresy-Syberia  www.Kresy-Siberia.org family. She has been with us for simultaneous translation at all of our "Generations Remember" conferences in Poland through the past 14 or so years".

https://www.facebook.com/share/p/1FLGEE6uNM/

Kresy-syberia.org to wirtualne Muzeum, utworzone przez wolontariuszy z Fundacji Kresy - Syberia, potomków dzieci, które wraz z rodzicami zostały w ciągu godziny wypędzone z domów, najczęściej nocą. Niektórym z nich udało się przeżyć i wyjść z "nieludzkiej ziemi". Te dzieci, na podstawie umowy z rządem Kanady, Zelandii, Indii, Tunezji itp. trafiły do tych krajów, a ich dzieci i wnuki utworzyły Fundację Kresy - Syberia. 

Dla zachowania pamięci o losach Polaków. Fundacja Kresy Syberia w wirtualnym muzeum gromadzi utrwalone tysiące relacji, w roku 2015 było ich 66 000. Maja Trochimczyk przywiozła ze sobą tomik wierszy Deszczowy chleb: poezje z tułaczki

Kołyma

Czy wiadomo ilu ?

Szyb był tak ciemny, ciemniejszy na dole

Głęboki jak bramy piekła, demoniczne szczęki rozwarte szeroko

By pożreć szereg za szeregiem światłych, młodych ludzi.

Któż dziś zna ich twarze?

Błękitne oczy z połyskiem łez czy śmiechu.

Krótko ostrzyżone włosy, żołnierskie, ciemnoblond.

W dół , w dół, tam zeszli

W głąb otchłani Kołymy

Po diamenty Stalina, uran do jego bomb.

W dół , w dół, tam zeszli

W głąb otchłani Kołymy

Po skarby Stalina,

jego zemstę i broń.

Przegrali walkę o świętą wolność Polski.

Znali jej wartość, rzadkość niepodległości.

Walczyli dalej gdy wrogowie stali się aliantami.

Ich życie sprzedane w niewolę na światowym rynku.

W dół , w dół, tam zeszli

W głąb otchłani Kołymy

Po skarby Stalina,

jego zemstę i broń.

„Następny wiersz zadedykowałam znakomitemu malarzowi, o którym wszyscy powinniśmy wiedzieć” – Maja Trochimczyk kontynuowała czytanie swoich wierszy.  Julian Stańczak , jeden z twórców Opartu, stracił władzę nad prawą ręką w obozie Stalina na Syberii, jako dziecko trafił do Ugandy gdzie nauczył się malować. Mieszka na stałe w Stanach Zjednoczonych, znakomity malarz, czołowy kolorysta XX wieku.

http://www.artnet.com/artists/julian-stanczak/bio…

„Artyści polscy, którzy pozostali za granicą po 1939-1945 roku, w 90% pochodzili z Kresów (czyli ziem wschodnich Rzeczypospolitej Polskiej), zabranych w wyniku ustaleń sił wrogich i narzucających „nowy” ład Europie), a w 89%, to zesłani na Syberię i wyprowadzeni przez Władysława Andersa - prof. dr hab. Jan Wiktor Sienkiewicz kontynuował temat twórczości artystycznej Polaków poza obecnymi granicami Polski.

Tego fragmentu naszej historii dotyczył zaprezentowany przez młodego, polskiego reżysera Arkadiusza Olszewskiego, który przyjechał specjalnie z Łodzi - fragment filmu animowanego „Ludobójstwo” .

https://www.youtube.com/watch?v=Mj7KMsMojss