Piotr Woyciechowski: Służby Specjalne

Przez Blogpress , 11/01/2026 [13:02]

8 stycznia 2026 r., w Świetlicy Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w Warszawie odbył się wykład Piotra Woyciechowskiego - eksperta ds. służb specjalnych. Woyciechowski  w 1992 roku był szefem nowo utworzonego (przez Antoniego Macierewicza w ramach jego gabinetu ministra spraw wewnętrznych) Wydziału Studiów, ostatecznie odpowiadającego za realizację uchwały lustracyjnej z 28 maja 1992 r., a w 2006 roku wiceprzewodniczącym Komisji Likwidacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych, na przełomie 2007 i 2008 r. – członkiem Komisji Weryfikacyjnej ds. WSI. W 2023 r. był ekspertem Państwowej Komisji ds. Badania Wpływów Rosyjskich na Bezpieczeństwo RP w latach 2007-2022.

Wprowadzenie do wykładu wygłosiła dr Justyna Błażejowska. Zarysowała główną tezę książki: fundamenty III RP w sferze bezpieczeństwa zostały oparte na kadrach i mechanizmach wywodzących się z komunistycznej bezpieki. Jej zdaniem decyzje podjęte na początku lat 90., zwłaszcza brak rzeczywistej lustracji i dekomunizacji, sprawiły, że nowe służby zostały „zainfekowane” patologiami starego systemu. Błażejowska przywoływała wypowiedzi Jana Olszewskiego, który uważał, że transformacja była w istocie negocjowana przede wszystkim ze służbami, a nie z rzeczywistą reprezentacją społeczeństwa, co z góry przesądziło jej ograniczenia. W jej interpretacji brak rozliczeń przełożył się na długotrwałą bezkarność agentury, niewyjaśnione afery oraz nieprzejrzystość kluczowych decyzji państwowych.

 Jak zauważyła, publikacja Piotra Woyciechowskiego stanowi nie tylko zapis publicystyki autora z ostatnich trzech dekad, ale także próbę całościowego rozliczenia transformacji w obszarze służb specjalnych 

Piotr Wojciechowski rozwijał te wątki z perspektywy własnego doświadczenia w MSW, komisjach lustracyjnych i przy likwidacji WSI. Jego ocena była jednoznaczna: w 1990 roku nie doszło do zerwania ciągłości instytucjonalnej, lecz do jej kamuflażu. UOP, a później ABW i AW, w jego opinii przejęły nie tylko archiwa i agenturę SB, ale także mentalność i sieci powiązań. Wojciechowski wielokrotnie akcentował pojęcie „brudnej wspólnoty” – nieformalnego systemu lojalności, wzajemnych kompromatów i interesów, który jego zdaniem przeniósł się z PRL do III RP i skutecznie blokował wszelkie próby głębokich reform. Zwracał uwagę, że brak rozliczeń sprzyjał patologiom, prywatyzacji kontaktów operacyjnych i powiązaniom służb z biznesem oraz światem przestępczym.

Autor książki podkreślał również, że jedynym realnym wyjątkiem od tej ciągłości był rok 2006 i likwidacja Wojskowych Służb Informacyjnych. Nawet ten proces uważał jednak za spóźniony i niepełny, a fakt, że aneks do raportu z weryfikacji WSI do dziś nie został ujawniony, traktował jako symbol trwałej niechęci elit politycznych do pełnej transparentności. W tym kontekście krytycznie oceniał także zaniechania kolejnych ekip rządzących, w tym ośmiu lat rządów Zjednoczonej Prawicy, które – mimo sprzyjających warunków politycznych – nie zdecydowały się na radykalną reformę służb.

W toku rozmowy pojawiło się pytanie o tzw. „opcję zerową”. Wojciechowski zaznaczył, że w realiach przełomu lat 80. i 90. była ona praktycznie niemożliwa bez rewolucyjnego zerwania z systemem komunistycznym. Dziś jednak, w jego rozumieniu, opcja zerowa oznaczałaby raczej „terapię wstrząsową”: głęboką, bolesną przebudowę istniejących struktur, a nie ich kosmetyczne reformowanie. Jego zdaniem dalsze utrzymywanie obecnego modelu grozi trwałą nieskutecznością państwa wobec zagrożeń zewnętrznych, zwłaszcza ze strony Rosji.

 Zarówno prowadząca, jak i autor książki zgodzili się, że brak rozliczenia przeszłości w obszarze służb specjalnych pozostaje jednym z kluczowych problemów III RP. Jednocześnie spotkanie miało charakter wezwania do debaty publicznej – nie tylko historycznej, lecz także strategicznej – o tym, czy i jak możliwe jest jeszcze zbudowanie służb rzeczywiście lojalnych wobec państwa i wolnych od obciążeń minionego systemu 

Relacja wideo: Michał KK.