Zanim zatem się jeszcze Polacy ni stąd ni zowąd wzięli, już UKRAINA - RUŚ istniała

Przez Bożena Ratter , 04/01/2026 [15:18]

Prof.  historii wschodu Europy, Michajło Hruszewski wydaje od  roku 1898 historię KRAJU, który wbrew historii podobało mu się nazwać UKRAIINĄ –RUSIĄ. W tym nie ma nic złego. Wolno historykowi nie liczyć się z historią . Dotychczas VII tom cały poświęcony  historyi Polski, ale nosi tytuł Historia  Ukrainy Rusi – Czasy Kozackie i kończy się rokiem 1625. (Świat Słowiański pod red. Feliksa Konecznego 1911 r nr 77)

Prof. Jarosław Hrycak napisał  w 2024 roku  „tysiącletnie DZIEJE UKRAINY” z rozdziałami:  Ruś Kijowska, Mongołowie, Kozacy w XVII w. - bez  przynależności tych ziem ukrainnych do Polski Piastów i Jagiellonów,  a potem pod zaborem.  Czy to aby nie plagiat?  Prof. Hrycak  wypowiedział się też na łamach Gazety Wyborczej:  Chciałbym, aby Ukraińcy i Polacy mieli nowego bohatera - ADAMA MICHNIKA. 

W Rosji, głośny historyk Kostomorow, pisywał po rosyjsku i w ręku jego „ukrainizm” stawał się narzędziem idei państwowej rosyjskiej, do rozbijania polskości. Bliski mu duchem Hruszewski- pisał  prof. Marian Zdziechowski. 

Jako uczony, p. Hruszewski włada niewątpliwie techniką naukową, t. j. przeczytał i przejrzał mnóstwo książek i artykułów, umie gromadzić cytaty, nie  ma w nim jednak KARDYNALNEJ powagi uczonego - miłości dla PRAWDY. Jest WYKSZTAŁCONYM KŁAMCĄ.  Bez spuszczenia oka, z zuchwałością śmiałą, obraca na nic prosty sens dokumentów, naciąga fakty, zmyśla wypadki, słowem wpędza historyę w apriorystyczne ramy swoich DĄŻEŃ POLITYCZNYCH". (Świat Słowiański 1907 nr 29)

Rosyjskie ministeryum oświaty przyznało prof. Hruszewskiemu tytuł doktora rosyjskiej historyi, a Iwanowi France doktora rosyjskiej literatury– (Świat Słowiański 1907 nr 25)

Prof. Marian Zdziechowski, Rektor Uniwersytetu im. Sefana Batorego w Wilnie,  pisał o Hruszewskim w 1939 r.:

Objął przewodnictwo w ruchu narodowym, nadał mu wybitnie, nawet zaciekle antypolskie znamię i narzucił Rusinom nazwę Ukraińców, z pozoru dla odróżnienia ich od Rosjan, w rzeczywistości dla zaznaczenia,  że Ruś Czerwona ( o pierwotnej przynależności do Polski mówi  kronika Nestora z 981 roku,  Ruś Czerwona zabrana Polakom przez Włodzinierza Kijowskiego ) poczuwa się do jedności z całą Rusią południową, że przez Kijów, Czernihów i Połtawę sięga aż do Charkowa i dalej, i że przeto w nieokreślonej przyszłości nad zredukowaną do ściśle etnograficznych granic Polską zacięży ona całym ogromem swoim. 

Praca nad ugruntowaniem odrębności narodowej rusko ukraińskiej posuwała się raźnym krokiem. Dawną pisownię, zbliżoną do rosyjskiej, zastąpiono w książkach szkolnych pisownią fonetyczną, wyrzucono wszelkie naleciałości cerkiewne i rosyjskie. 

Czy znajdzie się polski (nie polskojęzyczny) profesor, który napisze o Jarosławie Hrycaku?

Fr. Rawita Gawrońki pisał w Świecie Słowiańskim w 1911 roku: Profesor Hruszewskij i JEGO HISTORIA UKRAINY -RUSI

Pracowitość p. Hruszewskiego nie byle jaka, bo oto po dzień dzisiejszy wydał już siedem tomów.. Widać chciał stworzyć rzecz tak wielką, żeby nawet mógł Schlosserowi dorównać. I stworzył,  bo czegóż silna wola nie dokaże? Zaczął od Scytów, Neurów , Melanchlonów , Antów, Gotów, Alanów, Budynów , Traków , Kazarów- przepraszam, już dalej wyliczać nie będę…te wszystkie wędrowne ludy, rasy plemiona, to  wszystko byli „szczyrii ukraińci” Pan Hruszewski ich odkrył, zdemaskował, poznał i pod właściwym nazwiskiem światu pokazał. Po ściślejszym badaniu okazuje się, że oni nawet hetmanów swoich mieli- tylko się nie nazwali hetmanami.

Tam, gdzie dziś Polska jeszcze bujały fale morskie ponad płaszczyznę, gdzie dziś Warszawa ponad wielką doliną, gdzie Kraków leży - przesuwały się jeszcze olbrzymie bloki wędrowne, a Pan Bóg sypał już Piaskową Górę, bo wiedział, że kiedyś książę Lew zbuduje tutaj zameczek z chrustu, oblepi gliną i stolicę UKRAINY - RUSI założy.  Zanim zatem się jeszcze Polacy ni stąd ni zowąd wzięli,  już UKRAINA - RUŚ istniała, i zdaje się,  już się był nawet jeden kozak narodził.  (…)  Tak to wygląda plan wielkiego dzieła czcigodnego lwowskiego profesora historii UKRAINY- RUSI.

Pamiętać należy, że kierownicy polityki pan-rusińskiej (np. Hruszewski ) określają położenie Rusi między Polską a Rosyą, jako położenie między młotem i kowadłem i dla wydobycia się wzywają Rosyę do wspólnej antypolskiej walki („Ukraińskij wopros” Hruszewski). Wobec możliwego w latach 1905 do 1906 rozwiązania na razie antagonizmu polsko-rosyjskiego na zasadach autonomii Polski, sformułowali Rusini wytyczne swej polityki w kierunku konieczności niedopuszczenia za żadną cenę do polsko rosyjskiego modus vivendi. Z tych też założeń oświadczyli się oni przeciw autonomii Królestwa pol., stąd postawili żądanie wydzielenia Chełmszczyzny, stąd zażądali od Rosyi wywłaszczenia Polaków na całym obszarze ziem zabranych (Świat Słowiański 1907 nr 25)

"Po raz pierwszy wówczas Ukraińcy wystąpili otwarcie jako odrębna narodowość domagając się prawie autonomii, a nawet niepodległości dla swego kraju. Na ich błękitno żółtych sztandarach bujały napisy Samostijna Ukraina z wolną Rosją! - Samostijna Ukraina z hetmanem na czele ! - profesor Hruszewskij przed gmachem ratusza i w obecności rosyjskich władz rewolucyjnych przemawiał gorąco w obronie praw Ukraińców podkreślając z naciskiem, że „Ukraina wstępuje jako wolny członek do związku narodów rosyjskiej republiki federacyjnej” – pisała Maria Dunin Kozicka , świadek manifestacji 29 marca 1917 roku w Kijowie (Burza od Wschodu 1925 r).