ZAGROŻENIAMI FORMACJI MŁODZIEŻY ZE STRONY STOWARZYSZEŃ ZAGRANICZNYCH INSTALOWANYCH W POLSCE

Przez Bożena Ratter , 27/12/2025 [20:33]

Nasi Rodacy z Wielkopolski walczyli dla nas o wolną Polskę nie tylko w Powstaniu Wielopolskim, o czym świadczy również korespondencja abp Edmunda Dalbora i abp Józefa Bilczewskiego, metropolity Lwowa- w czasie WOJNY UKRAIŃSKO POLSKIEJ O LWÓW I MAŁOPOLSKĘ WSCHODNIĄ 1918-1919. (ks. Józef Wołczański Pełna edycja zachowanej korespondencji kardynała Edmunda Dalbora z arcybiskupem Józefem Bilczewskim)

Pisał abp Dalbor z Poznania 15 lutego 1919 roku: W poniedziałek rusza znów pociąg do Lwowa, więc korzystam skwapliwie z tej sposobności, by podziękować za list otrzymany, za słowa uznania dla naszego Księstwa, a przesłać serdeczne pozdrowienia i zapewnienia, że SERCA NASZE BIJĄ DLA WAS GORĄCO, czego dowodem między innymi, że składka zapowiedziana w kościołach naszych przyniosła 150000 M(marek).

Kiedy szala zwycięstwa przechylała się na stronę wrogów, abp Bilczewski pod koniec lutego 1919 r. , zwrócił się do abp Dalbora z prośbą o wyjednanie u gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego PRZYSŁANIA ZBROJNEJ ODSIECZY DLA LWOWA I OKOLIC. 

Już 9 marca DO LWOWA SKIEROWANO Z POZNAŃSKIEGO ODDZIAŁ ŻOŁNIERZY dowodzonych przez Jana Ciaciucha i Maksymiliana Soldenhoffa, zaś 13 marca wyruszyła kolejna grupa pod dowództwem płk. Daniela Konarzewskiego. 

Przybycie odsieczy odnotował lwowski metropolita pod datą 3 IV 1919 r.: 

„Przyjechali Poznańczycy z nowymi darami”, a kolejnego dnia dodał: „Po południu przyjąłem gości z Poznania i kilkanaście osób z miasta; omówiliśmy sprawę rozdziału darów”

6 kwietnia 1919 zanotował: „Odprawiłem mszę św. dla Poznańczyków w kaplicy Sióstr Miłosierdzia w domu św. Wincentego. Przemówiłem do nich, potem wstąpiłem do ich mieszkania”. 

Z kolei 9 maja 1919 metropolita pisał: „Ks. Stańkowski KAPELAN ŻOŁNIERZY Z WIELKOPOLSKI przybył z prośbą, żebym napisał podziękowanie dla GENERAŁA MUŚNICKIEGO i dla całego SPOŁECZEŃSTWA WIELKOPOLSKIEGO za przysłanie pomocy DLA LWOWA. Mile to będzie przyjęte i stanie się bodźcem do dalszej pomocy. Najchętniej życzenie spełniłem, bo nigdy dosyć nie możemy być WDZIĘCZNI WIELKOPOLANOM”.

Metropolita Bilczewski widział w osobie gnieźnieńsko-poznańskiego arcybiskupa, a od 15 grudnia 1919 r. kardynała Dalbora, uosobienie kontynuatora historycznej tradycji prymasowskiej związanej z Gnieznem.

Lwowski hierarcha na kartach swej korespondencji gratulował prymasowi Polski godności kardynalskiej, uznając w nim realnego zwierzchnika Kościoła katolickiego w Polsce. Informował go o licznych zgonach duchowieństwa archidiecezji lwowskiej z lat 1919-192015, podejmował kwestie zapomogi finansowej ze strony Stolicy Apostolskiej i polskich ministerstw II Rzeczpospolitej, deklarował gotowość przekazania zbędnych paramentów liturgicznych wykonanych ze szlachetnych kruszców NA RZECZ SKARBU NARODOWEGO, informował swego korespondenta o stanie zleconych mu przez Episkopat Polski prac redakcyjnych listu pasterskiego poświęconego sakramentowi małżeństwa. 

Pożegnalny wręcz charakter zarówno z prymasem jak i całym Episkopatem ma list z roku 1923, kiedy dogasało życie abp. Bilczewskiego; donosił on o pogarszającym się stanie zdrowia oraz z wielką pokorą przepraszał wszystkich biskupów za popełnione błędy czy winy, przekazując im pozdrowienia i życzenia POMYŚLNEJ PRACY DLA KOŚCIOŁA I OJCZYZNY.

W zachowanej korespondencji wysyłanej z Gniezna i Poznania do Lwowa prymas szczegółowo informował abp. Bilczewskiego o terminach konferencji biskupów, zapraszając go na obrady, podejmował problematykę prasy katolickiej, dzielił się refleksją nad ZAGROŻENIAMI FORMACJI MŁODZIEŻY ZE STRONY STOWARZYSZEŃ ZAGRANICZNYCH INSTALOWANYCH W POLSCE. Niepokojem napawały go rozmowy państwo-Kościół na temat reformy agrarnej, zbytniej ingerencji czynników rządowych w wewnętrzne sprawy Kościoła katolickiego troszczył się o wypracowanie jednolitego programu nauczania religii w całej Polsce, podejmował kwestie opieki pastoralnej nad Polonią amerykańską, promował ideę organizowania wspólnych konferencji biskupów obrządku łacińskiego i greckokatolickiego, zajmował się problematyką przygotowania kadry dydaktyczno-naukowej dla fakultetów teologicznych.

Różnorodne, a zarazem bogate wątki podejmowane przez prymasa Dalbora w listach do lwowskiego metropolity świadczą o niezwykłym zaufaniu, jakie łączyło obu dostojników. Przebija z nich nuta braterskiej szczerości, TROSKA O DOBRO KOŚCIOŁA I SPOŁECZEŃSTWA W PIERWSZYCH LATACH II RZECZPOSPOLITEJ, a serdeczny ton wypowiedzi nie ma w sobie nic z urzędowego patosu. Z kolei pisma abp. Bilczewskiego dowodzą wielkiej lojalności względem prymasa Polski, szacunku zarówno dla jego urzędu, jak i osoby, wdzięczności za gesty pomocy materialnej archidiecezji lwowskiej w dobie powojennej, jak również pełnej gotowości wypełniania postulatów o zasięgu ogólnopolskim.

(ks. Józef Wołczański Pełna edycja zachowanej korespondencji kardynała Edmunda Dalbora z arcybiskupem Józefem Bilczewskim)