Jest to taki sam wygłup, jaki opozycja pokazała w Parlatorium Europejskim. Jedyny sposób uporania się z takim wygłupem jest potraktowanie tego jako błazeńskiego wygłupu. Pierwsza lepsza propozycja
- Chcecie niepoważna opozycjo robić sobie piknik w Sejmie?
- Chcecie się wygłupiać?
- Proszę bardzo. A róbcie wariata sami z siebie!
Czas włączyć poczucie humoru do polityki. Poważni posłowie ze śmiechem idą do domu, na sali pozostają pozbawieni poczucia humoru zacietrzewieni ponuracy. A Sesja Sejmu zostaje przerwana z powodu nadzwyczajnych okoliczności, czyli zwyczajnego warcholstwa posłów totalitarnej opozycji. I już
Proponuję wjazd zamówionego cateringu, który wniesie na salę sejmową kawkę z kiełbaskami i muzyczką - bawcie się do poniedziałku na populistycznych jasełkach. Może pizza dla chętnych?
Najwyższy czas zamienić opozycyjną mowę pogardy i nienawiści w śmiech. Nie dalej niż wczoraj Jarosław Kaczyński mówił o rządach 1001 otwartych frontów. Platforma Obywatelska, Razem z populistyczną Nowoczesną usiłują rozkręcić jak najwięcej takich awantur. O byle co, awanturnictwo bez sensu, spór o nic. Niech się wydurniają, niech się kompromitują na własny rachunek, niech nawet drwią z powagi Sejmu, sami sobie wystawiają skierowanie do psychiatryka.
Pokażmy światu śmieszność i głupotę tej sfory zacietrzewionych polityków spod znaku cyrkowych błaznów.