Pod-Grzybki 24

Przez Gadający Grzyb , 20/10/2015 [23:00]

Kolonia „Bolanda” jednak wręczyła Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi RP „największemu prywatnemu pracodawcy”, czyli panu Pedro Pereira da Silva, szefowi Jero

Kolonia „Bolanda” jednak wręczyła Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi RP „największemu prywatnemu pracodawcy”, czyli panu Pedro Pereira da Silva, szefowi Jeronimo Martins na Polskę. Cieszmy się i radujmy – w końcu status „perły w koronie” międzynarodowego kapitału to idealne podsumowanie rządów obecnej ekipy. Polska tania siła robocza również z pewnością jest dumna z wyróżnienia dla swego ober-nadzorcy. Teraz pora na odznaczenia dla pozostałych sieci marketów oraz czołowych banków wyspecjalizowanych w kredytach frankowych – w końcu, jak honorować naszych kolonizatorów, to na całego.

*

Potrzebujemy męstwa i odwagi, ale nie od Allaha i lewaków”- ksiądz Jacek Międlar dał się poznać na niedawnym wrocławskim marszu przeciw imigrantom zorganizowanym przez ONR i środowiska kibicowskie jako ekspresyjny mówca. Rewolucyjną czujnością wykazał się oczywiście „Szechter Cajtung” - i z miejsca zaczął młotkować zakonnych zwierzchników ks. Jacka ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy, wrocławską kurię oraz dyrekcję szkoły, w której ks. Międlar uczy religii. W efekcie, młody duchowny dostał upomnienie, zakaz uczestniczenia w demonstracjach, musiał też usunąć ze swojego bloga treści dotyczące polityki. Morał za chwilę.

*

Kolejna kwestia z tej samej działki. Gdańska radna PiS, Anna Kołakowska (prywatnie – żona znanego barda Andrzeja Kołakowskiego), która zasłynęła zwalczaniem genderyzmu i homopropagandy, została na skutek interwencji „Szechter Cajtung” zwolniona ze szkoły (uczyła historii), wcześniej zaś nie wciągnięto jej na listę wyborczą PiS, gdyż jak twierdzą anonimowi pisowcy w wypowiedziach dla „Wyborczej”, pani Anna ponoć przynosi im „obciach”. I tutaj, w związku przypadkami ks. Międlara i pani Kołakowskiej, moje przesłanie do czynników kościelnych oraz władz Prawa i Sprawiedliwości: tylko tak dalej – pozwólcie, by „Szechter Cajtung” ustawiał wam linię programową i politykę personalną. Z pewnością dobrze na tym wyjdziecie...

*

Tymczasem Ewa Kopacz uruchomiła ostatnie rezerwy kadrowe Platformy w osobie niejakiego „Sznurka” i jego ferajny – bandziora mającego na koncie m.in. handel narkotykami i sutenerstwo. Całkiem jak w czasach zajść pod krzyżem i aktywności Zbigniewa S. ps. „Niemiec”. Ewa Kopacz zasłużyła sobie na honorowy tytuł „volkswagena polskiej polityki” - równie obłudna, zakłamana i emitująca w przestrzeni publicznej cuchnące wyziewy.

*

Tydzień temu napisałem, że czekam na okładkę „Tygodnika Powszechnego” z ks. Charamsą w tęczowym welonie pod rękę z Eduardo - koniecznie z podpisem: „Vivat młoda para!”. Dziś dopowiem – oto widzę „przed oczyma duszy mojej” taki oto obrazek: ślubu udziela ks. Boniecki, świadkuje Nergal z Anną Grodzką, a mszę ekumenicznie koncelebruje Szymon Niemiec, co to założył sobie własny gejowski kościół. Takie obezwładniające stężenie żenady i obciachu byłoby pięknym finałem i logicznym zwieńczeniem drogi tego, co by nie mówić, uważanego niegdyś za poważny periodyku.

Gadający Grzyb

Notek w wersji audio posłuchać można na: http://niepoprawneradio.pl/

„Pod-Grzybki” opublikowane w tygodniku „Polska Niepodległa” nr 40 (14.10-20.10.2015)