Zaraz po wyborach prezydenckich obserwowałem facebookowy profil lokalnych struktur Platformy Obywatelskiej.
Zaraz po wyborach prezydenckich obserwowałem facebookowy profil lokalnych struktur Platformy Obywatelskiej. Twórcy tego portalu (w tym mój dobry znajomy) kpili w najlepsze z diagnozy postawionej i głoszonej w kampanii przez nowowybranego Prezydenta Dudę, jakoby Polska znajdowała się w ruinie. Na dowód fałszywości poglądu A.Dudy i środowiska PiSu wklejali zdjęcia przedstwiające piękne wieżowce, autostrady i podobne piekne i pożyteczne rzeczy, zapierające dech w piersiach. Wszystko to piękne, gdyby nie jedno ale.
Rozsądny człowiek wie,że nie powinien wydawać więcej, niż zarabia,bo może to się skończyć katastrofą finansową, a w konsekwencji wizytą komornika i krachem życiowym w postaci stałego zameldowania "pod mostem".
Wyobraźmy sobie gospodarza, który dopiero co spłacił kredyt. Żeby go spłacić sprzedał najlepsze maszyny, większośc pola i niewiele mu dla zabezpieczenia nowego kredytu zostało. Postanowił sobie jednak wybudować piękny dom z basenem, kupić najnowszy model samochodu i w ogóle żyć na wysokim poziomie. Jakimś cudem dostał kredyt, którego zabezpieczeniem był budowany majątek. Jednym słowem jego zadłużenie wyniosło wartość domu z samochodem plus ogromne odsetki. Kredyt rozłożony na wiele lat, a że gospodarz nie najmłodszy to i pewnie nawet czasu, ewentualnego spłaty kredytu nie doczeka.
Dlaczego o tym piszę? Bo patrząc na tego gospodarza nikt rozsądny nie powie, że jego gospodarstwo to ruina. Wprost przeciwnie. Piękny wypasiony dom. Tyle tylko, że nikt nie patrzy w rachunek finansowy naszego Gospodarza. A tam już tak pięknie i bogato nie jest. Wystarczy lekka obsuwa, jakiś kłopot ze zdrowiem, strata dochodu i nasz Gospodarz leży i kwiczy. Przyjdzie wierzyciel i go zlicytuje.
Inny przykład. Któż z nas nie zna przysłowia: "zastaw się,a postaw się."? Któż z nas nie zna "biznesmenów",co to bujają się wypasionymi furami,a gdy przyjdzie zapłacić za towar lub usługę swoim kontrahentom, ci ostatni muszą prosić o własne pieniądze. Często przez kilka miesięcy, czy lat.
Długi zaciągnięte przez Gierka w latach 70-tych, w roku 1990 miały wartość nominalną 68,9 mld. dolarów. Licznik długu publicznego zainstalowany w Warszawie, z inicjatywy L.Balcerowicza, w grudniu 2015 roku pokazywał 1116 mld. złotych, czyli ok.370 mld.dolarów.
Długi Gierka spłaciliśmy nie tak dawno.Z tym, że mieliśmy zastaw w postaci majątku narodowego. Czym spłacimy bieżacy dług publiczny, skoro praktycznie jako naród nie mamy nic, poza armią i energetyką?
I to jest drogie lemingi obraz ruiny Polski. Nie zaś piekne budowle, których postawienie postęp technologiczny predzej, czy później i tak by wymusił.
- Zaloguj się aby dodawać komentarze
- 224 widoki