Putin zadzwonił do Obamy.

Przez Janko Walski , 29/03/2014 [10:58]
No i zeszło powietrze, kamienie pospadały z serc, portki przestały się trząść, wzrosło na parkietach, skaczą z radości i łapki zacierają ci, którzy na dostarczaniu sznura, na któr
No i zeszło powietrze, kamienie pospadały z serc, portki przestały się trząść, wzrosło na parkietach, skaczą z radości i łapki zacierają ci, którzy na dostarczaniu sznura, na którym zostaną powieszeni najbardziej zarabiają: Total, Siemens, zbrojeniówka niemiecka i francuska, przemysł lotniczy, okrętowy, energetyczny, wydobywczy, banki, itd. 

Jest to bardzo skuteczna taktyka wzięta ze świata przestępczego. Po każdym działaniu ostrym przychodzi faza wyciszenia i chyba nie ma potrzeby tłumaczenia komukolwiek dlaczego. Putin od 15 lat wygrywa w ten sposób wszystkie swoje mniejsze i większe wojny ze Światem. Początek był największym szokiem - ludobójstwo w Czeczenii - wyciszenie musiało potrwać dłużej. Później była Gruzja i Polska (Smoleńsk!), po których następowały odpowiednio, niecałe dwa i niecałe cztery lata ciszy.

Zamiast wprowadzić rzeczywiste sankcje by zmusić do wycofania z Krymu, owce się cieszą, że nażarty wilk trawi zdobycz i nie goni następnych. Mało tego, uważają to za swój sukces: milczały, nie prowokowały... Nie zawracają sobie głowy tym, że będzie miał teraz więcej sił na złapanie następnej.