
Premier Cameron postawił ultimatum,zbiurokratyzowanemu tworowi.Co ciekawe,nie nazywają go moherem,Niesiołowski nie pluje,"tfurcy"i wizjonerzy Europy w neo-PRL-u,nabrali wody w usteczka.
Premier Cameron postawił ultimatum,zbiurokratyzowanemu tworowi.Co ciekawe,nie nazywają go moherem,Niesiołowski nie pluje,"tfurcy"i wizjonerzy Europy w neo-PRL-u,nabrali wody w usteczka.
Mieszkający tam polscy emigranci,nauczą sie samodzielnie myśleć,co będzie cenniejsze jak studia w Oxfordzie:)
Ciekawie się robi...
Na zdrowie pań,panowie,na zdrowie,zaśpiewałby Cameron,gdyby znał język polski:))


- Zaloguj się aby dodawać komentarze
- 1246 widoków