Samolot musiał lądować awaryjnie, po tym jak nie wysunęło się podwozie. W powietrzu potwierdzili to piloci polskich F-16, które wysłano na spotkanie boeingowi. Na pokładzie było 230 osób. Nikt nie został ranny, pasażerów ewakuowano.
Boeing 767 PLL LOT, lecący z Nowego Jorku, długo krążył nad Górą Kalwarią, zanim podjęto decyzję o awaryjnym lądowaniu. Przed lądowaniem pas pokryto pianą. Sytuacja była dramatyczna - w wyniku tarcia w czasie lądowania pojawiły się fontanny iskier, przechodzące w ogień, który na szczęście się nie rozprzestrzenił. Natychmiast przystąpiono do akcji gaśniczej.
Sytuacja była dramatyczna - w czasie lądowania pojawił się ogień, ale nie rozprzestrzenił się. Natychmiast przystąpiono do akcji gaśniczej.
- Zaloguj się aby dodawać komentarze
- 1764 widoki