Spotkanie z udziałem Agaty Kłopotowskiej i prof. Włodzimierza Boleckiego. Fragmenty prozy czytał Patryk Roszkowski.
Wieczór pamięci poświęcony Januszowi Krasińskiemu, zorganizowany w Domu Trójmorza Fundacji Polska Wielki Projekt, miał charakter zarówno wspomnieniowy, jak i interpretacyjny. Spotkanie prowadzone przez prof. Włodzimierza Boleckiego skupiło się nie tylko na faktach biograficznych, lecz także na znaczeniu twórczości Krasińskiego oraz na osobistych ocenach i doświadczeniach osób, które się nim zajmowały lub były z nim związane.

Profesor Bolecki przedstawił Janusza Krasińskiego jako jednego z najwybitniejszych, a zarazem niedostatecznie rozpoznanych pisarzy polskich XX wieku. Podkreślił paradoks jego recepcji: z jednej strony był autorem bardzo popularnym, szczególnie jako dramaturg, którego sztuki wielokrotnie wystawiano w Polsce i za granicą, z drugiej – sam czuł się pisarzem pomijanym i niedocenianym. W opinii Boleckiego kluczem do zrozumienia jego twórczości jest ścisłe zespolenie biografii z dziełem: życie Krasińskiego nie jest jedynie tłem dla literatury, lecz jej zasadniczym sensem i fundamentem. Szczególne znaczenie przypisywał on pięciotomowemu cyklowi powieściowemu, który Krasiński uznawał za swoje dzieło życia – nie tylko zapis osobistych doświadczeń, lecz także panoramiczną opowieść o losie pokolenia AK-owskiego, o PRL-u i o duchowych deformacjach, jakie przyniósł system komunistyczny.
Centralną postacią spotkania była Agata Kłopotowska, autorka monografii o Krasińskim i jego wieloletnia badaczka. Jej wypowiedź miała wyraźnie osobisty charakter. Opowiadała o własnej drodze do twórczości Krasińskiego, związanej bezpośrednio z historią jej ojca – więźnia stalinowskiego. To właśnie on podsunął jej drugi tom pentalogii, „Twarzą do ściany”, jako najbardziej prawdziwy opis realiów więzienia. Kłopotowska podkreśliła, że od pierwszej lektury miała świadomość obcowania z literaturą najwyższej próby, odmienną od wielu poruszających, ale czysto wspomnieniowych relacji byłych więźniów. W jej ocenie Krasiński potrafił nadać indywidualnemu doświadczeniu wymiar uniwersalny i artystyczny, nie tracąc przy tym wierności prawdzie.
W części biograficznej Kłopotowska szczegółowo rekonstruowała losy pisarza, akcentując ich dramatyzm. Przedstawiła dzieciństwo Krasińskiego w zamożnej rodzinie warszawskiej, gwałtowny upadek materialny po bankructwie ojca, a następnie traumę wojny. Jej opowieść szczególnie mocno wybrzmiewała w relacji z Powstania Warszawskiego, deportacji do Auschwitz i momentu rozdzielenia z matką, która została zamordowana w komorze gazowej. W opinii Kłopotowskiej to doświadczenie całkowitego osierocenia i obozowej traumy na zawsze ukształtowało wrażliwość pisarza. Równie dramatycznie oceniła ona powojenny etap życia Krasińskiego: powrót do Polski z nadzieją, ale i świadomością zagrożenia, szybkie aresztowanie przez UB, oskarżenie o szpiegostwo i wieloletnie więzienie stalinowskie. Podkreśliła, że dziewięć lat spędzonych w więzieniach Mokotowa, Wronek i Rawicza zamknęło pierwsze trzy dekady jego życia w doświadczeniu przemocy, terroru i systemowego upokorzenia.
Jednocześnie Kłopotowska wyraziła przekonanie, że to właśnie więzienie stało się momentem narodzin pisarza. Jej zdaniem Krasiński – podobnie jak Herling-Grudziński – odkrył swoje prawdziwe powołanie w sytuacji skrajnej. Opisywała, jak w warunkach całkowitego zakazu pisania tworzył wiersze w pamięci, zapisując je chwilowo na „tabliczkach z chleba” i ucząc się ich na pamięć. Przywołany i przeczytany podczas spotkania wiersz „Drewniaki” był przez nią interpretowany jako świadectwo nie tylko obozowego i więziennego doświadczenia, ale też niezwykłej zdolności Krasińskiego do przetwarzania cierpienia w formę artystyczną. Wskazywała również na powracające w jego twórczości motywy choroby, zwłaszcza gruźlicy, jako znaki egzystencjalnej kruchości.
W dalszej części rozmowy Kłopotowska analizowała powojenną drogę twórczą Krasińskiego. Zwróciła uwagę, że choć po 1956 roku szybko zaistniał jako poeta i autor opowiadań więziennych, to przez długie lata nie był gotów na napisanie wielkiej prozy o swoim doświadczeniu. Jej zdaniem wynikało to z jego głębokiego przekonania, że prawdziwa literatura wymaga czasu, dojrzałości i przemyślenia traumy. Krytycznie, ale z empatią, oceniła decyzję Krasińskiego o publikowaniu opowiadań więziennych w „hiszpańskim kostiumie”, co było kompromisem wobec cenzury. Podkreśliła, że sam autor miał z tego powodu wyrzuty sumienia, choć ona sama skłonna jest go usprawiedliwiać, widząc w tym zabiegu próbę ocalenia prawdy pod osłoną metafory.
Wspólnym wnioskiem prowadzącego i rozmówczyni było przekonanie, że twórczość Janusza Krasińskiego wciąż czeka na pełne odkrycie. Profesor Bolecki widział w nim pisarza „na przyszłość”, którego znaczenie będzie rosło wraz z dystansem historycznym. Kłopotowska dodała, że jego dzieło ma wartość nie tylko literacką, lecz także moralną i świadectwową – jest zapisem losu jednostki i elity polskiej zmiażdżonej przez dwa totalitaryzmy. Cały wieczór pamięci jawił się więc nie tylko jako hołd dla pisarza, lecz także jako apel o przywrócenie mu należnego miejsca w świadomości czytelników i historii literatury.