Podbójzbój

Przez Jarosław Topa , 12/03/2011 [15:36]

Ten wpis ma jeden cel - być może kogoś rozbawi, za to nikogo nie powninen urazić, wyśmiać czy zniesmaczyć. Jeśli pomimo wszystko zrobi to - o wybaczenie proszę. Dla zdecydowanych podjąć się "wyzwania" :), zapraszam...

To było zimą. Tak jakoś tydzień przed Bożym Narodzeniem. Zima od paru lat jest dziwna w naszym kraju (była, pisałem to kilka lat temu). Mało śniegu. Prawie zupełnie bez przymrozków. Ale tamta o dziwo była jak z osiemdziesiątych lat. Tylko bez stanu wojennego i kolejek po drodze.

Na chodnikach ślisko jak diabli. Kręciłem piruety na chodniku, jakbym uczył się chodzić po trapezie. I prawie za każdym razem (o mały włos) nie lądowałem na tyłku. Dobrze, że nie na głowie. Pewnie niektóre z Was, Drogie Panie, żałują, złorzeczą mi w myślach.

Cieszę się z waszej obecności. Bo w sumie przyjemniej popatrzeć na damski dekolt, niż na męski odpowiednik mało estetyczny. Seksista? Wypraszam sobie. Sufrażystki się znalazły. Feminizm to wytwór lesbijek. Piękny widok dla oka i takie gorące. Marzyciel mi się zainstalował.

Mało brakowało, a wyrżnął bym głową w krawężnik. Ale wpadłem na dwie dziewczyny idące z naprzeciwka. Ćwiczyły równowagę trzymając się razem, nie podejrzewały nadchodzącej nawałnicy z mojej strony. Przyznaję, to trochę krępujące. Dla mnie bynajmniej. Może dla jednej trochę tak. Szczegóły?

Wpadłem na nie z impetem, który można porównać tylko z siłą męskich lędźwi w nocnym natarciu. Jedna z nich wpadła na krzew obok chodnika. Druga padła na wznak. A ja na nią. Detalik. Lód pod nią wprawił ją w ruch. Przesunęła się w dół chodnika. A ja wylądowałem twarzą w jej piersiach. Przyjemne zdarzenie. Peszące. Pierwsze dla niej. Drugie dla mnie. Nie wierzycie. I dobrze. Bo było dokładnie na odwrót.

Miłośniczka krzewów pokładała się ze śmiechu. A ta którą nieumiejętnie molestowałem, szybko zrzuciła mnie z siebie. Zaczęła obrzucać wyzwiskami. A ja? Uśmiechałem się łagodnie, bo byłem rozmarzony jeszcze. Tak gorąco tej zimy było. Na tym się skończyło. Pomarzyć czy rozmarzyć, mała różnica! Trzeba mieć fantazję!

 

Domyślny avatar

Morph

14 years 10 months temu

Trzeba uważać żeby wiosną się nie spalić.