Kiedy przyjdą przeszukać chate,
tę, w której sprzęt masz, broszury,
w kamizelkach cielska pękate
kiedy wpełzną wciąż węsząc jak szczury
i pod drzwiami staną i nocą
- ABW! - wrzasną, w drzwi załomocą. -
Ty w pięść zwiniętą wznieś dłoń,
Stań u drzwi
- POszedł won!
przegnaj psy!
Polskę mierzi nie-rządu brud,
propaganda nas już nie omami.
Padną wkrótce, zostanie z nich smród,
obalimy ich prawdy słowami.
Nic już nie da fałsz gestów, kłamstw stek,
nie podziała już cudów lep.
Dziś podniesie się prosty człek
- Oszusta wal w łeb!
Bojowniku cyfrowych pól
Internauto, nie w pieśni troska.
Dzisiaj blog - to strzelecki rów,
okrzyki i rozkaz:
Bagnet na broń!
Bagnet na broń!
Gdyby siedzieć za słowa zaś przyszło,
przypomnimy, co krzyczą "kibole"
i wzniesiemy głos wspólnie nad Wisłą:
- Obalimy twój rząd MATOLE!!!