Sojusze w czasach niepewności. USA, Unia Europejska, Polska (Kongres Polska Wielki Projekt)

Przez Blogpress , 20/06/2026 [08:20]

Rok 2026 przynosi nowe napięcia w NATO i Unii Europejskiej. Spór o bezpieczeństwo Grenlandii, wojna w Iranie, zmieniająca się polityka Stanów Zjednoczonych, projekt SAFE oraz dyskusja o europejskiej autonomii strategicznej stawiają pytania o przyszłość sojuszy.  Czy USA pozostaną gwarantem bezpieczeństwa Europy? Czy UE jest zdolna stworzyć realny potencjał obronny? Jak Polska powinna nawigować między interesami Waszyngtonu i Brukseli?

W czasie pierwszego dnia Kongresu Polska Wielki Projekt 30 maja 2026 roku odbył się panel dyskusyjny poświęcony sojuszom Polski w obliczu narastającej niepewności geopolitycznej z udziałem: prof. Tomasza Grzegorza Grosse (politologa, socjologa i historywa), dr. Krzysztof Zielke (politologa, analityka i doradcy) i dr. Michała Kuzia (eksperta ds. stosunków międzynarodowych, Uczelnia Łazarskiego). Moderatorem był prof. Zdzisław Krasnodębski.

Profesor Zdzisław Krasnodębski rozpoczął dyskusję od refleksji nad zmianą sytuacji Polski po 1989 roku – z peryferii sowieckich przeszliśmy do zachodniego układu, który jednak również okazuje się niestabilny. Zwrócił uwagę na rosnące rozczarowanie Niemcami i Unią Europejską wśród Polaków, przy jednoczesnym wciąż silnym, choć nie bezkrytycznym, zaufaniu do Stanów Zjednoczonych.

Prof. Tomasz Grosse przedstawił stanowisko najbardziej krytyczne wobec polskiej polityki zagranicznej. Jego zdaniem Polska pozostaje państwem peryferyjnym, a elity wciąż myślą w kategoriach klientelizmu – zabiegają o względy patrona, zamiast budować własną siłę. Podkreślił, że sojusznik słaby jest dla mocarstw bezużyteczny i w kryzysie zostanie opuszczony. Ostrzegł, że opcja unijno-niemiecka prowadzi do resetu z Rosją kosztem Polski, a nawet w ramach sojuszu transatlantyckiego istnieją różne scenariusze – obecnie administracja Trumpa skłania się ku rozmowom z Putinem, co jest zagrożeniem dla naszych interesów.

Dr Krzysztof Zielke zaprezentował odmienne, bardziej optymistyczne spojrzenie. Uznał, że Polska jest państwem półperyferyjnym, które dzięki rozszerzeniu NATO i UE dokonało cywilizacyjnego skoku. Podkreślił, że Polacy wymusili na Amerykanach rozszerzenie gwarancji bezpieczeństwa, co było sukcesem dyplomatycznym. Wskazał na kluczową rolę Polski jako wschodniej bariery i stabilizatora flanki wschodniej NATO. Ocenił, że mimo sporów, sojusz z USA pozostaje fundamentem, a Polska powinna dążyć do wzmocnienia swojej sprawczości, szczególnie poprzez zwiększenie liczby brygad i współpracę z Ukrainą.

Dr Michał Kuś przedstawił najbardziej dramatyczną wizję przyszłości. Przewidział, że lata 2027–2031 będą krytyczne dla Polski – możliwa jest albo nasza dominacja w regionie, albo upadek państwa. Zwrócił uwagę na zbliżające się wybory w kluczowych krajach Zachodu, które mogą sparaliżować ich politykę zagraniczną. Ocenił, że Niemcy nie są w stanie zapewnić Polsce realnego bezpieczeństwa – brakuje im gotowości do poświęceń, a ich program zbrojeń to gra na czas, nie przygotowanie do wojny. Wskazał na potrzebę łączenia sojuszu z USA z gwałtowną militaryzacją, rozwojem technologii dual-use, a nawet rozważeniem programu nuklearnego. Porównał sytuację do lat 30. XX wieku, gdzie Chiny pełnią rolę ZSRR, Rosja – Niemiec hitlerowskich, a USA – Wielkiej Brytanii. Jego zdaniem obecne amerykańskie gwarancje mogą okazać się równie zawodne, jak francusko-brytyjskie w 1939 roku.

Wszyscy uczestnicy zgodzili się, że Polska musi wyrwać się z myślenia peryferyjnego, budować własną siłę i sprawczość, a sojusze traktować jako narzędzie wzmacniania państwa, nie jako substytut samodzielności. Różnili się jednak w ocenie kierunku – Grosse widział zagrożenie w dominacji niemieckiej i potrzebę większej autonomii, Zielke stawiał na proamerykański kurs i rolę Polski jako lidera wschodniej flanki, a Kuś ostrzegał przed nadmiernym poleganiem na jakimkolwiek sojuszu bez równoległego, tytanicznego wysiłku militarnego i technologicznego. Debata zakończyła się refleksją, że celem Polski powinno być odstraszanie, nie wojna – ale do tego niezbędna jest zmiana myślenia i radykalne wzmocnienie państwa.