W obliczu katastrofy o niespotykanej w świecie skali, znaczeniu i wadze symbolicznej nasza klasa polityczna jest praktycznie niema. Politycy władzy po cichu plądrują pozostałe instytucje, które przejęli, korzystając z tragedii, nim ugaszono szczątki samolotu. Robią najazd na IPN, rozbijają sejfy BBN - to się dzieje! - mówią i piszą o tym ci, którzy są poinformowani. Politycy władzy, trzymając dziś władzę absolutną w Polsce, nie mają odwagi stanąć przed społeczeństwem z podniesionym czołem, a także nie mają odwagi przedstawić jakichkolwiek warunków, żądań stronie rosyjskiej. Za to Tusk pochyla się przed Putinem i wypłakuje się mu w rękaw. Łże-media piszczą na ten widok z zachwytu. Co za upokorzenie naszego kraju! Zapamiętajmy ten widok.
