Ratingi - Quo iure? – jakim prawem?

Przez ciemnogrodzianin , 19/01/2016 [10:14]
Musieliśmy działać szybko – tak tłumaczy „Pulsowi Biznesu” decyzję Standard & Poor’s sam Felix Winnekens, analityk odpowiedzialny za zmianę ratingu Polski.

Musieliśmy działać szybko – tak tłumaczy „Pulsowi Biznesu” decyzję Standard & Poor’s sam Felix Winnekens, analityk odpowiedzialny za zmianę ratingu Polski.

Sytuacja w Polsce zmieniła się szybciej, niż byliśmy w stanie przewidzieć, a osłabienie kluczowych instytucji państwa wpłynęło negatywnie na wiarygodność Polski - mówi ten sam Felix.

"Sytuacja w Polsce zmieniła się szybciej niż mogliśmy przewidzieć" tłumaczy Pan Felix swoją decyzję, no bo niby skąd miał wiedzieć, że w demokratycznym państwie, w demokratycznych wyborach (które odbywają się raz na cztery lata) może wygrać ktoś kto zapowiada, że w pierszej kolejności będzie dbał o interes swojego kraju i swoich obywateli zamiast dbać o interesy wszystkich dookoła. I teraz najważniejsze: czy to jest powód aby jedną decyzją wpływać na nas - Polaków - konsumentów, przedsiębiorców, kredytobiorców?

Może to jednak S&P jest winna, nie przewidując (czyli źle analizując) zapowiadanych zmian w układzie sił politycznych w naszym kraju? Natomiast jeśli Pan Felix ma na myśli zmianę sytuacji gospodarczej to takiej... NIE MA. Są tylko projekty i obietnice. Sama gospodarka ma się dobrze. Gdyby doszło do jakiejś drastycznej zmiany typu wyprzedaż (tak jeszcze jest co) ważnych spółek państwowych albo zapowiedź o wieku emerytalnym z chwilą ukończenia pięćdziesiątego roku życia. O, to jest powód. Rating w dół. 

"Osłabienie kluczowych instytucji państwa" odpowiada na moje pytanie Pan Felix. Oczywiście chodzi o Trybunał Konstytucyjny.

Przypomina to nałożenie sankcji ekonomicznej za przegrane wybory tzw. systemu.

Jakim prawem agencja będąca od lat w rękach  jednej rodziny decyduje niejako o losach gospodarczych państw. Otóż S&P należy do McGraw-Hill. Korporacji, która w swoich szeregach posiada również McGraw-Hill Federal Credit Union, podmiot odpowiedzialny za kredyty i inwestycje!!!

Ciekawa rzecz. Instytucja, która ustala ratingi przyczyniając się jednocześnie do zmiany kursów walutowych, udziela kredytów (w walutach również) a także proponuje stopy zwrotu z inwestycji polegających m.in na róznicach kursów walutowych!!!

Pan Felix w wywiadzie dla PB mówi, wiele ciekawych rzeczy. Na przykład opowiada o tym jak to analitycy pracują. Otóż analizują różne ważne dane i głosują! No proszę Was. Dane się analizuje i coś z nich wynika lub nie i nie potrzebują głosowania. Bo niby nad czym? Czy rzeczywiście z nich wychodzi to co wychodzi czy może jednak jak w Matriksie - łyżeczka nie istnieje!

Pan Felix mówi jeszcze jedną ciekawą rzecz: "prowadzone są rozmowy z przedstawicielami władz państwowych oraz innych interesariuszy" - a ja zapytam z kim te rozmowy były prowadzone. I czy z nowymi władzami? Czy może juz tymi ustępującymi?

Nawet jesli to był błąd i przywrócą ocenę ratingową do poprzedniego stanu to ktoś już zarobił. a jak ktoś zarobił to i ktoś musiał stacić.

S&P powinien oceniać sytuację tylko i wyłącznie pod kątem danych makroekonomicznych, a nie sytuacji politycznej w danym kraju. Jestem ciekaw jak analitycy zagłosowali nad danymi po dieselgate w VW? Pytanie bez odpowiedzi.

Niestety z prognozami agencji ratingowych jest jak z długoterminowymi prognozami pogody...