Prezydent nie mógł być obojętny na ten cyniczny akt, całkowicie sprzeczny z naszym kręgiem cywilizacyjnym.
Nie mógł zareagować inaczej. Nie mógł być obojętny na zło, na nikczemne postępowanie prezydenta, obdarowanego orderem emocjonalnie, po agresji Rosji na Ukrainę, jako wyraz wsparcia dla walki o niepodległość Ukrainy. Nie spodziewano się takiej niewdzięczności.