„Dziś pogrobowcy UPA, usiłują kosztem Polaków i przy udziale niektórych Polaków tworzyć mity o narodowo-wyzwoleńczym charakterze tej zbrojnej terrorystycznej organizacji – mówił prof. Ryszard Majewski, historyk wojskowości na konferencji we Wrocławiu w 1997 roku. NAJGORSZYM WROGIEM ZWIĄZKU UKRAIŃCÓW W POLSCE SĄ FAKTY. Toteż walczy się z nimi różnymi sposobami. Można napisać cale studium o OUN-owskiej logice i semantyce.
Tutaj ograniczę się do wskazania dwóch bardzo prostych sposobów. Pierwszy polega na pozbawieniu dostępu do wiadomości. Taką metodę próbował zastosować poseł Myroslaw Czech , który zalecał wójtom, nie wiem z jakim skutkiem, podczas wizytacji w Bieszczadach w 1994 r. wycofanie z bibliotek książek określonych autorów.
Drugi sposób to uzgadnianie historii. Zastosowanie wymaga znalezienia „odpowiednich” historyków, którzy mogą uchodzić za Polaków. (prof. Ryszard Majewski)
Nic się nie zmienia… ambasador Ukrainy Ihor Charczenko domagał się w 2005 roku zakazu w Przemyślu konferencji na temat ukraińskiego ludobójstwa ludności polskiej na Kresach Wschodnich RP. Wtórował mu Związek Ukraińców w Polsce z Piotrem Tymą na czele. W tym roku Paweł Kowal myślał o zakazie mówienia o Ukraińcach, a kto zakaże mówienia Ukraińcom w naszym kraju oszczerczo, niezgodnie z prawdą, prawem, Konstytucją i polską racją stanu? „Nie ma czegoś takiego w sensie substancjalnym jak jedna historia, w praktyce mamy do czynienia z „różnymi narracjami” na tematy historyczne – czy Marek Budzisz niczym Kwaśniewski, Siwicki, Motyka, Pisuliński…, zaleca patrzeć na zbrodnię jako na dobrodziejstwo?
"Waszymi kośćmi będzie usłana nasza ziemia, jeśli na nią wkroczycie. Nasz cel - aby żadna wasza noga nie stanęła na naszej ziemi. Chyba, że oderwana od tułowia. My naprawdę was wszystkich zabijemy. Przy czym zrobimy to zgodnie z prawem " –ukraińska prawniczka Jehenija Zakrewśka ujawnia swe zamiary na portalu „Ukraińska Prawda”. (tekst z 2022 roku)
„OUN głosiła hasła amoralne: „Nie wstydźmy się grabieży i podpaleń, nie wstydźmy się mordów. Na wojnie nie ma etyki. Etyka na wojnie to pozostałość niewolnictwa…”. UPA każdemu Polakowi kojarzy się z mordem i okrucieństwem – i słusznie, bo jak podkreśla historyk ukraiński, Wiktor Poliszczuk, barbarzyński charakter nadała jej już pierwsza uchwała OUN w 1929 roku.
Powszechnie występującym elementem bestialskiej zagłady ludności polskiej było okrucieństwo, którego nie wahano się stosować nawet wobec dzieci, kobiet w ciąży, starców – pisze Apoloniusz Zawilski. Łamanie kości, odrąbywanie różnych części ciała, rozpruwanie brzuchów, nadziewanie na sztachety, zdzieranie skóry, piłowanie piłą, wydłubywanie oczu, palenie żywcem, topienie w studni lub rzece to niepełna lista sposobów sadystycznego znęcania się nad ofiarami... Sprawcami byli mężczyźni, kobiety, często wyrostki i dzieci. Posługiwano się przy tym hasłem: „Wyrżnąć Lachów aż do 7 pokolenia, nie wyłączając tych, którzy nie mówią już po polsku”.
Wydanie książki Apoloniusza Zawilskiego planowane było w 1967 roku w wydawnictwie łódzkim, jako czwarta część cyklu "wołyńskiego" : agresja wojsk sowieckich na wschodnie obszary II RP i blisko dwuletnia okupacja pod rządami sowietów i Ukraińców, agresja niemiecka 1941 roku i ich współpraca z Niemcami, a wreszcie punkt kulminacyjny gehenny mieszkańców Wołynia: likwidacja gett żydowskich i krwawa rozprawa band ukraińskich i UPA z narodem polskim, samoobrona Polaków i ocalenie resztek z pogromu. Na dobrą sprawę nie można było wówczas przedstawić ani jednego wątku w sposób odpowiadający rzeczywistości. Wszystko spowijało tabu!"
Dopiero lata osiemdziesiąte wraz z rozluźnieniem restrykcji cenzuralnych przyniosły większe szanse ale faktycznie to niesłychany atak ośrodków ukraińskich, zarówno krajowych, jak i zagranicznych na Armię Krajową i Polaków na Wołyniu stał się nieodpartym bodźcem do sfinalizowania sprawy – pisał Apoloniusz Zawilski we wstępie do opowieści faktograficznej „Znów ożywają kurhany”. Są tam relacje ponad 70 osób, które w przeważającej części cudem uniknęły banderowskich noży. Wołanie o prawdę, w jakiej wypadło nam na Wołyniu żyć i umierać! (Łódź, 1997). Apoloniusz Zawilski, żołnierz odznaczony Orderem Virtuti Militari za udział w kampanii wrześniowej, skazany na śmierć w 1951 roku i zwolniony w 1956 roku, urodził się w Kołodeżach na Wołyniu.
Książka została wydana w 1997 r. przez Stowarzyszenie Upamiętniania Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów we Wrocławiu ze składek członków -ocalałych z ludobójstwa świadków i sympatyków. Dzięki ich dobrowolnej pracy i odwadze w dokumentowaniu historii Rzeczypospolitej- z Prezesem śp. Szczepanem Siekierką, który nie został nawet pośmierci uhonorowany Orderem Orła Białego, wręczanym natomiast przedstawicielom nacjonalistycznej mniejszości ukraińskiej w imię poprawności politycznej a nie w imię honoru Polski.
W sierpniu 1941 r. gdy Niemcy utworzyły Reichskommissariat Ukraine z siedzibą w Równem, a Wołyń stanowił jeden z sześciu okręgów generalnych, Franciszka Brzeźniakiewiczówna nie była już nauczycielką; pracowała w Łucku w Staatsguteverwaltung. W okresie kulminacyjnym rzezi na Wołyniu odwiedził ją faworyzowany uczeń, Petruś Łanowyj. Kiedy rozmowa zeszła na temat rzezi, Niusia w przypływie rzewnej szczerości zapytała:
-Petruś Łanowyj, skaży ty meni czesano!. Zarizawby ty mene?
-Ja Ne-odparł z przejęciem Petruś. –Ale druhije zarizałyby was!
Fragment listu Ukrainki do syna, który na str. I 380 zamieścił Litopys UPA, 1.16 (Toronto 1987). „Dwa tygodnie temu - pisze kobieta - przez naszą wieś przechodziły trzy zagony banderowców. (…) Synu! Serce się kraje, jacy to piękni i uczeni (wczeni) ludzie ci ukraińscy powstańcy.(...) Będą ich Polacy do śmierci pamiętać. Oj będą, na pewno będą! Zapamiętają sobie także „dzieła” tych „pięknych i i uczonych ” przyszłe pokolenia Polaków! List napisała kobieta prosta, która prostackich rizunów uznała za ludzi „uczonych”, a przy okazji także „pięknych”." (Apoloniusz Zawilski)
Ukraińcy są inspiracją dla nas wszystkich. Kiedy potrzeba, są bohaterscy. Kiedy indziej - są pragmatyczni i twardo stąpający po ziemi" – napisał kilka lat temu szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Jacy byli gdy eksterminowali Polaków? Czy to oni inspirują Donalda Tuska i opozycję by wzywali Unię Europejską do wrogich wobec Polski działań? Czego możemy spodziewać się po ich obecności w Polsce (mam nadzieję, że wrócą wzmocnieni finansowo i fizycznie odbudować Ukrainę, bo inaczej dla kogo toczy się ta wojna? skoro na Ukrainie zastraszają Polaków?.