Jarek się zradykalizował

Przez MarkD , 25/08/2011 [07:14]
Chciałem zacząć od uciążliwości życia w mieście stołecznym. Nawet tytuł miałem (Jest super, więc o co mi chodzi?) Ale nie.
Chciałem zacząć od uciążliwości życia w mieście stołecznym. Nawet tytuł miałem (Jest super, więc o co mi chodzi?) Ale nie. Wczoraj wysłuchałem prędkiej, radomskiej, konferencji Jarosława Kaczyńskiego. Nie o treści, ale o klimacie chciałbym dwa słowa. Klimat bowiem całkowicie mi pasuje. O przekrętach z podręcznikami, o postkomunistycznych sądach i prokuraturach (sam pisałem wcześniej). Szczerze się cieszę, że JK poruszył te tematy w pięciominutowej konferencji prasowej. Czyta moje kilkaset afer PO czy cuś? Ale dwa zdania z tej konferencji, to jakby mandat dla nowego premiera Polski. Oba dotyczyły prokuratury i sądów III RP. Oba mówiły o braku jakiejkolwiek dekomunizacji. I te zdania były całkowicie zgodne z moim postrzeganiem Rzeczpospolitej. Niewyczyszczona z postkomuny prokuratura (pochwalę tu redaktora Gmyza z Rzepy, który szybko i sprawnie przypominał prowadzącemu program TV Polsat o przewinach PO) . I te zdania o tym czy Polska jest państwem prawa? Jak może być, jeśli ponad połowa prokuratorów i sędziów to czystej maści niewyczyszczona komuna? Oni w swoich lub kolegów sprawach ciągle sądzą. (Pisałem o sprawie Władka Walca). Jarek mnie kupił.
Państwo polskie nie ma sprawiedliwych sądów. Państwo polskie nie jest państwem prawa. Państwo. Rzeczypospolita wymaga od nas prawdy.