To właśnie główny argument (często jedyny) wielu ludzi, którym próbuję uświadomic że Smoleńsk to niekoniecznie przypadek.
To właśnie główny argument (często jedyny) wielu ludzi, którym próbuję uświadomic że Smoleńsk to niekoniecznie przypadek. Kolejny z "argumentów" (o czym ostatnio pisał jeden z dziennikarzy) to "20 procentowe poparcie prezydenta Kaczyńskiego i całkowity brak szans na reelekcję". Otóż odpowiadam. Po pierwsze na pokładzie samolotu znajdowali się najwięksi patrioci. Osoby które walczyły bohatersko i bezkompromisowo o prawdę katyńską ukrywaną przez Rosję od lat. Po drugie, Rosja nie wybacza. Lech Kaczyński bardzo pokrzyżował Rosji plany stając w obronie Gruzji i mobilizując państwa sąsiednie do podobnej reakcji. Po trzecie, wybory miały się odbyc dopiero za rok (od czasu katastrofy) więc wszystko mogło się zmienic. Po czwarte, nawet w przypadku przegranej LK pozostałby liczącym się politykiem opozycji. Miał (i ma co widac wyraźnie) grupy zwolenników którym mógłby przewodzic i dalej "przeszkadzac i bruździc Rosji". Wielu zapomina także o bardzo istotnym szczególe. Otóż w pierwszej wersji TUTką miał leciec również Jarosław Kaczyński. Wycofał się w ostatniej chwili z powodu złego stanu zdrowia mamy. Do końca wiele osób myślało że JK również zginął. Wobec tego pomysł zamachu nie wydaje się już taki irracjonalny. Gdyby JK wsiadł na pokład i zginął pod Smoleńskiem cała opozycja zostałaby właściwie zmieciona. Już absolutnie nikt nie przeszkadzałby w rabowaniu i sprzedawaniu Polski. A na ostatnie pytanie "Po co mieliby ryzykowac ?" odpowiem krzywym i ironicznym usmieszkiem. Jakie ryzyko ? Rosja nie musi się bac nikogo. Mogli tylko zyskac a absolutnie nic nie mogli stracic. I nie stracili.
PS. Proszę o głosowanie na mój materiał http://felietooon17.bloog.pl/id,328361127,title,R… w konkursie na Dziennikarza Obywatelskiego 2010. dzob.398 na 7055. Jedyne 62 grosze za smsa. Liczę na Państwa pomoc i z góry dziękuję :)
- Zaloguj się aby dodawać komentarze
- 1160 widoków