Według informacji z Rzepy, Minister finansów Jacek Rostowski przesłał list, w którym zrzekliśmy się swojego miejsca w zarządzie Europejskiego Banku Inwestycyjnego, do którego już od dłuższego czasu "pukali" inwestorzy Nord-streamu o zastrzyk gotówki, na rzecz Słoweńca Antona Rupa.
Według informacji z Rzepy, Minister finansów Jacek Rostowski przesłał list, w którym zrzekliśmy się swojego miejsca w zarządzie Europejskiego Banku Inwestycyjnego, do którego już od dłuższego czasu "pukali" inwestorzy Nord-streamu o zastrzyk gotówki, na rzecz Słoweńca Antona Rupa.
Tym samym straciliśmy jedyny argument w postaci Pani Marty Gajęckiej, wiceprezesa w/w Banku, której podpis (a dokładniej jego brak) skutecznie blokował wyciąganie niemieckich i rosyjskich rąk po unijną kasę.
Tym samym straciliśmy dzięki "uprzejmości" polskiego ministra w nieznane mi imię dobra narodowego interesu możliwość skutecznego blokowania tak istotnej dla Polski inwestycji jak gazociąg północny, wielka inwestycja rosyjskiego Gazpromu oraz niemieckich firm E.ON Ruhrgas i BASF.
"– Dopóki jestem w zarządzie, takiego wniosku nie podpiszę – mówiła Gajęcka. I nie podpisała."
Tym samym nasz, polski, narodowy rząd głośno i wyraźnie udziela swego błogosławieństwa dla interesu wrogiego dla kraju w którym władzę sprawuje. Super ! Do dziś było to poparcie "nieoficjalne" i kuluarowe, od jutra możemy mówić o jasności w polityce Pana Tuska.
całość na : http://www.wpolityce.pl/frontend/view/765/Polska...
- Zaloguj się aby dodawać komentarze
- 651 widoków