Siedzę sobie dzisiaj grzecznie przed komputerem i czytam różne doniesienia agencyjne. Jak sobie któreś przeczytam to patrzę co się dzieje z kursem złotego. Szczególnie, bo zawsze koszula bliższa ciału patrzę na relację pln/usd. I nic nowego. Tak jak pisałem wcześniej kurs zaczyna słabnąć i oddawać ostatnie zwyżki. Nawet pomimo "ciekawych" wypowiedzi Pana Prezesa NBP. Oto cytat za PAP. "NBP nie wyklucza dalszych interwencji w obronie złotego - Belka. Członkowie RPP nie mogą wykluczyć dalszych interwencji na rynku, aby bronić złotego przeciwko spekulantom - powiedział prezes NBP Marek Belka w opublikowanym we wtorek wywiadzie dla czeskiego dziennika "Hospodarske Noviny". Członkowie RPP "nie mogą wykluczyć" dalszych "interwencji" na rynku, aby bronić złotego przeciwko "spekulantom" - powiedział Belka. Belka powiedział także, że polska gospodarka broni się przed efektami kryzysu w strefie euro, chociaż jej wzrost nieco spowolnił. Jego zdaniem istnieją potencjalne zagrożenia dotyczące rozwoju polskiej gospodarki, m.in. inflacja, która jest szybsza niż cel banku centralnego. (PAP)" Koniec cytatu.
Nie mam nic przeciwko umacnianiu złotego jeśli trzeba zająć pozycję na rynku. Dajmy na to pozycję pod zakup jakiejś atrakcyjnej dywidendy. Aktualnie na NYSE najbliższe atrakcyjne dywidendy w ujęciu kwartalnym kształtują się w przedziale 7,9-11,8 procent. No to niech NBP umacnia złotego. Niech eksporterzy tworzący nowe miejsca pracy mają kolejne zmartwienie. Bo przecież około 700 000 gospodarstw domowych "nabitych" na "taniego" franka szwajcarskiego nic innego nie robi jak tylko marzy o silnej złotówce. Pan Prezes chce bronić kursu przeciwko "spekulantom". A te "spekulanty" nic sobie nie robią i osłabiają dzisiaj złotego. Wobec dolara spadek wynosi prawie 0,95 % i kurs osiągnął poziom 3,1365 pln za usd. Jeśli przebije od dołu poziom 3,1415 to następnie wyląduje w przedziale 3,18-3,19 pln za usd.
(http://www.fxstreet.com/rates-charts/live-charts/detach.aspx?idparell=usdpln)
I co wtedy Pan Prezes powie? Ach ci wstrętni "spekulanci". Tylko może jest tak, że te "spekulanty" nie znają ani czeskiego ani polskiego. Za to wiedzą co przynosi sytuacja kiedy kurs przebija od dołu średnią arytmetyczną z 20 ostatnich notowań. A wtedy miło jest nabywać akcje pod dywidendę po kursie 3,06 pln za usd a wypłatę dywidendy otrzymać po kursie 3,18 pln. Jakby nie patrzeć prawie 4 procent bonusiku robi różniczkę. Szczególnie jeśli to dywidenda miesięczna gdzie div yield wynosi prawie 12 procent w ujęciu rocznym...
Z poważaniem i głębokim ukłonem.
Zwolennik dywidend.
====================================
Powyższe opracowanie nie stanowi rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczących instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców ( Dz.U. nr 206 z 2005 roku, poz. 1715).Niniejszy tekst stanowi wyraz poglądów autora i tylko tak powinien być traktowany. W związku z powyższym autor nie bierze odpowiedzialności za potencjalne decyzje inwestycyjne. Kopiowanie, przepisywanie i powoływanie się na fragmenty lub całość opracowania jedynie za pisemną zgodą autora. Jednocześnie autor zastrzega sobie prawo do nie udzielenia zgody bez podania przyczyny.