Kraków

Pederaści, Premier ... czy nie za wiele nieszczęść?
Wczoraj pederaści i ich sympatycy paradowali przez Kraków. Wyszli z Kazimierza i udali się Krakowską, Stradom i Grodzką na Rynek Główny. Nazywało się to Marszem Tolerancji.To jest nawet dobra nazwa na opisanie całego przedsięwzięcia, bo trzeba było nie lada tolerancji w społeczeństwie aby znieść widok grupki chorych na homoseksualizm, manifestujących radość z bycia dotkniętymi chorobą (inaczej mówiąc nienormalnymi).



