Ciszej nad tą trumną
Z mediów wylewają się strumienie wazeliny i zachwytu nad geniuszem zmarłeo, byłego ministra spraw zagranicznych Skubiszewskiego.
- " Od zera budował polską politykę zagraniczną. Był szefem dyplomacji w rządach Tadeusza Mazowieckiego, Jana Krzysztofa Bieleckiego, Jana Olszewskiego i Hanny Suchockiej. Realizował koncepcję nowego początku w stosunkach polsko-niemieckich premiera Mazowieckiego. Uzyskał potwierdzenie polskich granic na Zachodzie. Wypisał nas z Układu Warszawskiego. To za jego czasu zaczęły się negocjacje z Unią i NATO, zaś Trójkąt Weimarski łączący Polskę, Niemcy i Francję to jego dzieło - i zaprzyjaźnionego z nim ówczesnego szefa niemieckiej dyplomacji Hansa-Dietricha Genschera." -
to peany z Gazety Wyborczej.
Szkoda tylko, że Krzysztof Skubiszewski nie zadbał o inne mniejszości narodowe w Polsce i nie załatwił im stałych mandatów w Sejmie jak załatwił to mniejszości niemieckiej.
Szkoda, że Polska ma takich geniuszy i to niemal jeden w drugiego z ksywami TW jako współpracownicy SB.
Skubiszewski - o czym żadne mainstreamowe media dziś nie poinformują - był zarejestrowany przez SB jako kontakt służbowo-informacyjny „K”. Później pojawia się w jej dokumentach jako TW „Kosk”. Jak czytamy, bezpieka utrzymywała z nim kontakt operacyjny w latach 1961–1969. Według akt IPN, był cennym źródłem informacji.
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/30618
KRZYSZTOF SKUBISZEWSKI (TW „Kosk”).
Konfidenci – Dodatek nadzwyczajny do dziennika GŁOS 14 II – 16 II 1997 Nr 3
Jego teczki pracy włączone do teczki personalnej przewija się w sprawie prof. Brzezińskiego jako osoba przygotowana przez Dpt.1 (wywiad) do dezinformacji Brzezińskiego podczas jego pobytu w PRL w 1966r. Nota bene wśród 5 osób zabezpieczających przyjazd Brzezińskiego (byli to Skubiszewski, Ryszard Frąckiewicz, Jan Szreniawski, Hieronim Kubiak i Karol Małcużyński) było trzech tajnych współpracowników. Do współpracy z wywiadem skusiły go paszport i możliwość kariery dyplomatycznej w ONZ. Starania Skubiszewskiego o stałą pracę w ONZ zakończyły się fiaskiem – jego kandydatura została odrzucona przez Zachód. Po powrocie do kraju sporządzał charakterystyki osób, członków własnej rodziny za granicą, pod kątem możliwości ich pozyskania przez SB. Po kilku latach wyeliminowany z “sieci”, pozostawiony na kontakcie SB w Poznaniu.
"TW „KOSK” - JAN KRZYSZTOF SKUBISZEWSKI, syn Ludwika, ur. 8 październiak 1926 roku w Poznaniu, minister spraw zagranicznych (12.09.1989 – 25.10.1993), ukończył Wydział Prawno-Ekonomiczny Uniwersytetu Poznańskiego, profesor prawa międzynarodowego, był członkiem Prymasowskiej Rady Społecznej (1981-1984), Rady Konsultacyjnej przy gen. Jaruzelskim (1986-1989), działał w “Solidarności” oraz Wielkopolskim Klubie Politycznym “Ład i Wolność”. Został zarejestrowany pod nr 6173/64/5242 przez Departament I (wywiad) jako TW „Kosk” (prawdopodobnie błąd druku, powinno być „Kosak”), nr arch. 9669/1, nr mikrofilmu F-7974/1 oraz nr arch. J-1770, data archiwizacji 3 października 1969 roku.
http://paszporty.blogspot.com/2008/10/tw-kosk.ht...
http://lustronauki.wordpress.com/2009/08/20/krzy...
- kryska's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać


Mega-manipulacja
Właściwie to zdumiewająca jest skala manipulacji, której jest poddawane nasze społeczeństwo. Świadczą o tym te zachwyty nad Skubiszewskim. Brak jakiejkolwiek obrony, jak za najlepszych lat Michnika sprzed afery Rywina. Przecież na ~38 mln ludzi przypada tak naprawdę garstka zaangażowana w utrzymywanie tego całego zakłamania. Czasem myślę, że za słabo się staramy - ci, którzy mają świadomość tego wszechogarniającego kłamstwa .
filozof grecki
społeczeństwo, w którym kilkanaście procent czyta ksiązki to społeczeństwo debili
a więc ja się niczemu nie dziwie
pozdro
A jak zrozumieć
tych, którzy czytają i z całych sił wspierają wychwalanie tego całego środowiska - Skubiszewski, Geremek, Balcerowicz, Wałęsa itd. I to czytają dużo i nie byle jakich lektur - znam wielu takich. Jeden ma w mieszkaniu ogromną bibliotekę dzieł z dziedziny filozofii, etyki, historii, kolekcję muzyki klasycznej, częstuje dobrym winem... Nie jest też żadnym beneficjentem układu, jak się zdaje... Nawet nie próbowałem z nim gadać o polityce, wystarczyło, że usłyszałem parę standardowych tekstów o Kaczorach (oczywiście wyrażonych kulturalnym językiem).
filozof grecki
też takich znam i nie mogę ich pojąć
ps. ". Nie jest też żadnym beneficjentem układu, jak się zdaje..
a może ch e byc poprawnym politycznie, bo po prostu mu sie to opłaca choćby w środowisku gdzie pracuje
Wpis Rybickiego
o cenzurze w Wikipedii nt. Skubiszewskiego:
http://rybitzky.salon24.pl/155730,skubiszewski-w-wikipedii-4-minuty-prawdy
Zasługa
Jeśli Skubiszewski ma jakieś realne "zasługi" dla Polski to na pierwszym miejscu jest ta, że nie mamy do dzisiaj podpisanego traktatu pokojowego z Niemcami.
Wszystkie nasze teraźniejsze i niestety nieuniknione, przyszłe kłopoty z naszym zachodnim sąsiadem (graniczne, historyczne, majątkowe i społeczno-sąsiedzkie) zawdzięczamy właśnie głównie jemu i Mazowieckiemu.
Wtedy gdy od Niemców (za Kohla) można było coś realnego wydębić dla Polski (byli wtedy "na musiku" gdyż potrzebowali polskiej zgody na zjednoczenie - dziejowa sekunda do wykorzystania!)to oni zadowalali się wzajemnym smarowaniem sobie tyłków wazeliną i obściskiwaniem się z Kohlem na Krzyżowej.
A co do wyprowadzenia Ruskich z Polski to akurat w tym punckie byłbym zupełnie cicho - gdyby nie nieprzejednana postawa Premiera Olszewskiego to byśmy tu mieli w Polsce na wieki wieków ruski burdel i to by było właśnie "zasługą" nikogo innego, tylko tandemu Bolek/Kosk.
Generalnie: tak jak Kryska napisała w tytule. Jeśli o zmarłym albo dobrze, albo wcale to już lepiej pomilczmy.
to tylko jeden przykład
głupoty i manipulacji, która nas już dosłownie zalewa