Strona główna

Menu portalu

  • Blogi
  • Reportaże
  • Wywiady
  • Filmy
  • Galerie satyryczne
  • Recenzje
  • Forum
  • O portalu
Strona główna Blogi Irena Szafrańska's blog

Logowanie

  • Utwórz nowe konto
  • Prześlij nowe hasło

Zapraszamy do dyskusji

Wystarczy założyć konto

Zobacz także:

  • Politycznie poprawny Ojciec Dyrektor
  • Świętych obcowanie w wydaniu ks. Bonieckiego
  • POLSKA JEST NAJWAŻNIEJSZA!

Mazurka wojna z kościołem

Portret użytkownika Irena Szafrańska
Irena Szafrańska, pon., 08/02/2010 - 15:54
  • ks. Sowa
  • Uncategorized
  • wywiad Mazurka

Jestem katoliczką i do tego praktykującą. Samo już powyższe wyznanie to w dzisiejszych czasach obciach nie lada. Lubię towarzystwo osób duchownych, mam w tym gronie przyjaciół i przewodników duchowych. Wiem , że to ludzie , jak wszyscy. Jedni ocierają się o świętość, nieziemską wręcz mądrość , traktują swą posługę jak powołanie. Innych przy ziemi trzyma przywiązanie do wartości rodem z tego świata, a kapłaństwo jest dla nich zawodem, jak każdy inny.

Kościół jest dla mnie jak matka. Czasami mam ochotę od niej odpocząć, a nie daj Bóg, by ktoś się ośmielił ją skrzywdzić. Wtedy budzi się we mnie lwica. Stąd sama się zdumiałam, gdy nic takiego się nie stało ze mną po przeczytaniu wywiadu Roberta Mazurka z ks. Kazimierzem Sową. Zasadniczo, to nie obchodzi mnie jakie poglądy polityczne ma ks. Sowa. W końcu to sprawa jego sumienia, może mieć jakie chce. Jeśli mi coś przeszkadza, to to , czego ks. Sowa nie ma. A nie ma on tego wszystkiego, co mieli moi mistrzowie: ojciec Mirosław Paciuszkiewicz SJ oraz mistrz nad mistrze, mój nauczyciel i profesor Mieczysław Albert Krąpiec OP, który jedyny w demoludach prywatny katolicki uniwersytet , przeprowadził skutecznie przez „morze czerwone”.

Ojciec Rektor Mieczysław Albert Krąpiec, oprócz niezwykłej wiedzy, inteligencji, talentu organizacyjnego i dyplomatycznego, miał w sobie wielką życzliwość i otwartość na ludzi. Polegała ona na tym , że stojąc twardo na opoce własnych pryncypiów , potrafił nawiązać dialog z każdym, nawet z ówczesnym sekretarzem KC PZPR , który w rezultacie pomógł mu w latach ’70 uratować uniwersytet.

W tamtych czasach ojciec Krąpiec był jak książe. Jeździł po całym świecie promując swoją uczelnię, a jego ogromna wiedza, erudycja, ujmująca osobowość i niezwykłe poczucie humoru, sprawiały, że był przyjmowany przez wielkich ówczesnego świata, w tym także przez głowy koronowane.

Do nas , studentów, przemawiał w sposób jasny i zrozumiały. Jego filozofia, wywodząca się od Arystotelesa i św. Tomasza z Akwinu, odnosiła się do realnego świata i nie błądziła po manowcach intelektualnych idealistycznych teorii oderwanych od życia. Miałam w życiu to szczęście, że poznałam tego wielkiego człowieka nieco bliżej. Żył skromnie, jak na swoje możliwości, w wielkiej ascezie i dyscyplinie, którą sam sobie narzucił. Jego dzień wypełniały praca i modlitwa. Biła zeń pokora prostego mnicha, mimo, że już po pierwszych kilku zdaniach poznać było giganta. Bo pokora, czeka nas na samym szczycie, jak zwykł mawiać inny wielki profesor tamtych czasów, Czesław Zgorzelski.

Może właśnie pomna na postać Ojca Rektora Krąpca, nie oburzyłam się , gdy Robert Mazurek, dosłownie rozjechał katolickiego księdza, a w zasadzie powinnam.

  • Irena Szafrańska's blog
  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
  • Feed: Irena Szafranska
  • Original article
Portret użytkownika Rzepka

Pani Ireno,

Rzepka, pon., 08/02/2010 - 18:47

oj myślę, że Pani post spotka się tutaj z ostrym, polemicznym słowem kilku osób. Bo już sam tytuł jest bardzo kontrowersyjny.

Po pierwsze: żadna wojna. Kto zna choć troszkę dziennikarstwo Roberta Mazurka ten wie, że nikt nie może liczyć u niego na taryfę ulgową. Po drugie ks. Kazimierz Sowa to przecież nie cały Kościół i wiemy o co tutaj chodzi.
Na podstawie wywiadu z jednym księdzem wyciągnąć wniosek, że Mazurek wydaje wojnę Kościołowi? No, nie mogę w to uwierzyć...

Mnie się ta rozmowa podobała i wcale nie uważam, że o. Sowa został w niej "rozjechany". Po prostu Mazurek wydobył z księdza to, o co inni dziennikarze być może baliby się (lub nie chcieliby) zapytać.

Pozdrawiam

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Portret użytkownika Irena Szafrańska

@Rzepka

Irena Szafrańska, pon., 08/02/2010 - 19:12

Tytuł jest zamierzoną prowokacją, a ks. Sowa jest osobą bardziej kontrowersyjną niż nawet wynika z tego wywiadu. Moja sympatia jest po stronie Mazurka, wywiad jest doskonały. napisałam "rozjechał", bo nikt jeszcze nigdy nie przedstawił tak bliskiego prawdy księdza-liberała. Jako katoliczka jednak boleję, że źle się mówi o kapłanach, nawet, gdy się mówi prawdę.Ja w swoim życiu spotkałam i spotykam wspaniałych księży i zakonników, którzy nie chodzą w szatach od Armaniego.

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Portret użytkownika Rzepka

Pani Ireno,

Rzepka, pon., 08/02/2010 - 19:27

Zamierzona prowokacja...
Mocna. Za szybko wyciągnąłem wnioski.

"Bo pokora czeka nas na samym szczycie..."

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Portret użytkownika Irena Szafrańska

@Rzepka

Irena Szafrańska, pon., 08/02/2010 - 19:33

A no właśnie....

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Portret użytkownika Bernard

Wywiad Mazurka świetny

Bernard, pon., 08/02/2010 - 19:53

A ks. Sowa się podłożył. Chociaż z drugiej strony u zwolenników PO zaplusował więc na pewno na tym wywiadzie nie straci. I brat na garnuszku PO... To, że duchowni i to różnych wyznań mają poglądy polityczne mnie nie oburza. To, że popierają różne partie również. Nie powinni tylko angażując się w profanum mieszać go z sacrum.

Znajoma studiowała na KULu. Studenci żartowali sobie z książki o. Krąpca zmieniając jej tytuł na "Ja - Krąpiec".

pozdrawiam

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Portret użytkownika Irena Szafrańska

@Bernard

Irena Szafrańska, pon., 08/02/2010 - 20:32

Tak, " Ja-Krąpiec" to był podręcznik do antropologii. Ale to były życzliwe żarty. Ojciec rektor budził respekt i szacunek, ale także sympatię. To był człowiek o złotym sercu.Bardzo kochałam i strasznie mi go brak.
Ksiądz Sowa, jaki jest każdy widzi. Ja go czasami widuję na bankietach. Wygląda na wszystko, tylko mnie na duchownego. Nie sprawia wrażenia, by na tych przyjęciach bywał z misją ewangelizacyjną.

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać

Pani Ireno

Katarzyna, pon., 08/02/2010 - 20:58

Wbrew sugestiom Rzepki krzyczeć nie będę, ale zdanie:

"W końcu to sprawa jego sumienia, może mieć jakie chce".

nieco mi adrenalinę podwyższyło. ;)

Niech tam. Jestem pewna, że mądra kobieta nie uzna za prywatną sprawę skrajne poglądy nacjonalistyczne np. biskupa Szeptyckiego, którego banderowcy chętnie świętym by dziś nazwali.

Może się powtórzę i za to przepraszam, bo już gdzieś to pisałam.
Polaków wiedza o o. prof. Mieczysławie Krąpcu streszcza się krótko w tym, co mnie się przytrafiło.

Zawsze byłam pełna podziwu dla jego wiary, wiedzy i umiejętności przekazywania jej. Nie ukrywam, że poglądy jego na tematy społeczne i polityczne również są mi bliskie. A żelazną logiką dowodzenia w swoich książkach po prostu uczył mnie pokory. Taki skansen jestem, ot co. ;)

Toteż, kiedy na stoisku taniej książki w tunelach Dworca Centralnego w W-wie wyszperałam Jego "O ludzką politykę!" to nawet nie przeglądałam, tylko pochwyciłam i już nie oddałam. Za jedyne 3 zł niosłam do autobusu skarb.

Kiedy rozsiadłam się już w autokarze do Olsztyna i zabrałam się za lekturę,to pierwsza biała strona była dla mnie prezentem. Odnalazłam tam autentyczny autograf prof. M. Krąpca.
Nie muszę mówić, jak bardzo się ucieszyłam, a jednocześnie zrobiło mi się smutno.

Ktoś zapewne był na spotkaniu, podał książkę, profesor podpisał i tyle było lektury i czytania, a potem... potem znalazła się na dworcu. ;((
Może gdyby ks. Sowa znał książki profesora, jego poglądy byłyby takie, jak przystoją księdzu, który pełni posługę w Kościele Chrystusa, a nie pracuje?

Pozdrawiam

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać

Jeszcze jedno

Katarzyna, pon., 08/02/2010 - 21:02

Pani Ireno, nie ma czegoś takiego jak "Jestem katoliczką i do tego praktykującą". Albo się jest katolikiem, albo tylko zarejestrowanym w Parafii. ;)

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Portret użytkownika Irena Szafrańska

@

Irena Szafrańska, pon., 08/02/2010 - 21:06

Kiedyś podarowałam książkę " O ludzką politykę" z autografem ojca rektora pewnemu politykowi, po KUL, z partii ludzi rozumnych. Było to w 2000 roku. Polityk o sam kończył filozofię , był z Warszawy. To pewnie ten sam egzemplarz.Przykre, ale widzi pani jak ludzkie losy się plotą....
Ja swoje zdanie o ks. Sowie mam. Nie muszę go wyrażać wprost. Używając nawet takich łagoddnych porównań , liczę n Państwa inteligencję.

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Portret użytkownika Rzepka

Katarzyno, Pani Ireno

Rzepka, pon., 08/02/2010 - 21:32

Może wyjaśnię: zwiódł mnie ten tytuł i - przyznaję - niezbyt uważna lektura tekstu, stąd moja pierwsza, błędna konkluzja: Mazurek rozjechał katolickiego księdza, a wywiad z o. Sową mimo, iż Pani Irena przyznaje, że nie stanowi on wzoru duchownego, jest atakiem na Kościół.
Przepraszam za to.

Teraz rozumiem intencję Pani Ireny i w pełni podzielam ten pogląd, choć nadal uważam, iż tytuł postu jest zbyt prowokacyjny.

Pozdrawiam

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Portret użytkownika Irena Szafrańska

@Rzepka

Irena Szafrańska, pon., 08/02/2010 - 21:40

Ten tekst zamieściłam na swoim blogu na wporst24( nawiasem mówiąc nie wiem jak długo będę jeszcze tam publikować po odejściu Staszka Janeckiego i deklaracji nowego właściciela, że krytyka ma być Konstruktywna) stąd taki i nie inny wybór tytułu.

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać

Rzepko, Pani Ireno

Katarzyna, pon., 08/02/2010 - 21:42

Chyba wszyscy doskonale się rozumiemy, choć stosunek do Mazurka i ks. Sowy mamy zapewne o różnym zabarwieniu emocjonalnym.

A książka o. prof. M. Krąpca, to wydanie "TOLEK" Katowice, 1993, bardzo staranne; twarda zielona oprawa. Pod tytułem
"O ludzką politykę! - od autora i podpis

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Portret użytkownika Irena Szafrańska

@Katarzyna

Irena Szafrańska, pon., 08/02/2010 - 21:47

To może być to, choć tamta była zdaje się w brązowym hardbacku.

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Portret użytkownika Irena Szafrańska

@Katarzyna

Irena Szafrańska, pon., 08/02/2010 - 21:50

Oj różnie to bywa, droga Katarzyno.znam wielu starych, wykształconych , mieszkających od miastem , którzy do kościoła chodzą po to, by pokrytykować płytkie kazania księdza:-)Mają się za katolików!

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać

@Irena Szafrańska

Katarzyna, pon., 08/02/2010 - 22:29

To są ci, którzy wierzą w siebie, a nie w Pana Boga.
Jeszcze nie wiedzą, że mało wiedzą.;)

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać

@

maarten, pon., 08/02/2010 - 22:37

Czy mi się wydaje, że widziałem podpis ks. Sowy pod jakimś listem ostatnio (tak mniej więcej rok wstecz)? Tylko nie mogę sobie przypomnieć jaka to znowu była okazja. Pamiętam tylko, że krzyknąłem, ty też Brutusie...

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Portret użytkownika Irena Szafrańska

@MAARTEN

Irena Szafrańska, pon., 08/02/2010 - 22:43

wszystko możliwe. Mój przyjaciel z wyższych sfer opowiada jak spotyka ks. Sowę na imprezach towarzyskich, ubranego nienagannie w drogie garnitury, eleganckie buty, zawsze z jakąś asystentką uwieszoną u ramienia.Sama go spotykam na bankietach, ale ponieważ są to raczej oficjałki, to "asystentek" nie zaobserwowałam, przynajmniej na ramieniu.

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Portret użytkownika Cezary Czerwiński

@all

Cezary Czerwiński, pon., 08/02/2010 - 23:13

Sowa niech sie schowa do dziupli. Dziekuje za polecenie lektury. Prowokacja ok. - Mazurek by chyba nie mial za zle.

Do miłego

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Portret użytkownika Nygus

@Katarzyna

Nygus, wt., 09/02/2010 - 00:37

Przypomniała mi się inna historia z autografem.
W. Łysiak (znany bibliofil i kolekcjoner pierwszych wydań)grzebiąc po antykwariatach natrafił na "skarb nad skarby": nieczytany egzemplarz książki Kuronia z dedykacją dla obdarowanego.
Cymesem są tu dwie rzeczy - to że egzemplarz nie nosił nawet śladów wertowania (nie mówiąc o czytaniu) i że obdarowanym był... Czesław Kiszczak, który widocznie robił porządki na półkach i stwierdził że nie starcza na nich miejsca na Dzieła Zebrane W.I Lenina, więc trzeba trochę "chwastu" się pozbyć. :-)

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Portret użytkownika Irena Szafrańska

@Nygus

Irena Szafrańska, wt., 09/02/2010 - 10:03

Najwyraźniej gen. Kiszczak znał dzieła Kuronia z innych źródeł. To wiele tłumaczy.

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać

krytyka niekonstruktywna

jan, czw., 11/02/2010 - 10:25

Ostatni wpis mojej ulubionej blogerki spowodował, że podjąłem trud ;) rejestracji by pozostawić komentarz. Krytyczny. Wywiad Mazurka z Sową świetny, mówi wiele i czytelnie o ks. Sowie. Mógłbym tylko dopisać za Markiem Twainem: spuśćmy zasłonę miłosierdzia... Do ładunku emocji, które ujawnił ks. Sowa Pani Irena Szafrańska dodała własne: " Kościół jest dla mnie jak matka. Czasami mam ochotę od niej odpocząć, a nie daj Bóg, by ktoś się ośmielił ją skrzywdzić. Wtedy budzi się we mnie lwica." Treść bloga pomimo, iż nie jest przecież atakiem na Mazurka to w pełni potwierdza emocjonalne zaangażowanie Pani Ireny. Broni "swojego" kościoła" mimo, iż nikt go nie zaatakował. Utworzenie opozycji Krąpiec - Sowa pokazuje to wyraźnie. Nie brak emocji przy rozmowach o Kościele, zaangażowani są wszyscy: etos, moher... Podczas gdy nam najzwyczajniej brakuje spokoju. Różne pary oponentów usiłują nam wmówić, że poza nimi nie ma alternatywy. Tak jest z PO - PiS, tak jest w rozmowach o Kościele... Łatwo, wbrew własnej woli, dać się wciągnąć w niechciany spór. Już samo przyjęcie pewnej emocjonalnej zaczepno-obronnej postawy jest stawaniem na krawędzi lejka. Tytuł komentarza jest oczywiście prowokacyjny. W trakcie pisania uświadamiam sobie, że rozumiem racje Pani Ireny. Dzielą nas zapewne tylko emocje, Ona jest "gorąca", ja jestem "letni"... Choć i to nie musi być prawdą bo przecież nadal skrycie i gorąco kocham Panią Irenę, co każe mi czasem trudzić się komentowaniem...

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Portret użytkownika Irena Szafrańska

@jan

Irena Szafrańska, czw., 11/02/2010 - 11:45

bo siła napędową demokracji jest konflikt i żadne próby zagłaskania rzeczywistości tego nie zmienią. Spokój sumienia można osiągnąć trwając w ustawicznym konflikcie dobra ze złem, opowiadając się po stronie dobra i broniąc go gorąco z całych sił.
Drogi panie Janie, dziękuję za uczynione wyznanie, choć przyjmuję je z pokorą ,jako niezasłużone. Proszę jednak pamiętać, że wywiad Mazurka tym razem nie obudził we mnie lwicy, a jeśli już, to moje emocje stanęły nie po tej stronie konfliktu, co zazwyczaj. Za komentarz dziękuję i gorąco pozdrawiam ,w konwencji krytyki niekonstruktywnej.

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać

O siłach napędowych

jan, czw., 11/02/2010 - 13:21

O siłach napędowych demokracji wolę nie wypowiadać się, mało to dla mnie przejrzyste... a jeśli już dostrzegam w tej matni jakiś kształt, to wydaje mi się raczej paskudny. Zamiast słowa "demokracja" wolę "praworządność", a tej w demokracji dziwnie mało... Więc skoro wciąż zmieniające się i podlegające dziwnym interpretacjom prawo przestaje być strażnikiem wartości to faktycznie przed nami wielkie wyzwania - tu rozumiemy się doskonale - czuję jak budzi się we mnie lew..., no, powiedzmy, taki mały lewek...
Jeszcze raz wyrazy uznania i podziękowania za przyjemność, którą czerpię z Pani bloga.

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Portret użytkownika Irena Szafrańska

@jan

Irena Szafrańska, czw., 11/02/2010 - 14:59

No i nie nie mogę teraz zrobić nic innego, jak tylko zrewanżować się panu podobnymi duserami. Tak się wymawia chyba to trudne słowo:koncyliacja.

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać

RoopleTheme