"Beata S." przed Komisją Hazardową
Właśnie swobodną wypowiedź przed komisją śledczą zakończyła "Beata S." Wiemy już wszystko i dalsza praca komisji nie ma już sensu: winny jest Mariusz K. ksywa "alkoholik", który wydawał pieniądze podatników na drogie samochody, wille i perfumy. To on Mariusz K. knuł i przygotowywał zamach stanu w Polsce, a jak już niedługo się okaże był też kierowcą "Białego Land Rovera", który zbiegł z miejsca kolizji. Czekamy już tylko na uwiarygodnienie tego faktu przez Gazobeton i SyfStację. Zabrakło łez, ale apel o nielinczowanie "Beaty S." był. Szkoda, że Komisja Hazardowa nie zaczęła swojej działalności od przesłuchania "Beaty S.", można by wtedy zakończyć pracę komisji już na pierwszym jej posiedzeniu i zaoszczędzić pieniądze podatników, aresztować Mariusza K. i zapobiec tym samym ucieczce z miejsca kolizji "Białego Land Rovera".
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać


BRAWO
niech żyje MAFIA w Polsce!
pozdro
A jaki pobożny, spotykał sie z sobiesiakiem, żeby sie pomodlić
i uczciwy i patriota. Jeżeli DT nie wystartuje to PO ma dobrego kandydata.